![]() |
#1 |
Wtajemniczenie
|
Czy bywacie zazdrosne bez powodu?
Cześć Kobitki, chciałabym się z Wami podzielić pewnymi moimi uczuciami (no dobra, po prostu mam ochotę się wygadać)
![]() Otóż wczoraj byliśmy z moim facetem i jeszcze dwiema zaprzyjaźnionymi parami na ostatkach na dyskotece (dostaliśmy całkiem przypadkowo darmowe zaproszenia, więc skorzystaliśmy). Na tej dyskotece tańczyły dziewczyny. Nie nagie, ale skąpo ubrane i na wysoookich obcasach. Normalnie do szybkieh muzyki, takiej dyskotekowej, ale bardzo seksownie. Naprawdę fajnie to wyglądało. Nasi faceci nie patrzyli na nie więcej, niż my. Szczerze, to częściej przytulali się do nas, albo gadali między sobą o samochodach, albo obgadywali kumpli (sic! ![]() No ale jednak czasem zerkali, to jasne, my też. Ciężko było nie zerkać, jak się patrzyło ogółem na dyskotekę i bawiących się ludzi. Raz nawet panna tańczyła tuż obok nas, na takim małym podeście. Wszyscy byli w tym czasie na parkiecie, oprócz mojego chłopaka i jego kumpla, a zarazem chłopaka mojej koleżanki. No i wtedy to już oczywiście nie wiem, co się działo, ale koleżanka 2 razy podejrzała ich, i raz akurat patrzyli (na tą wyginającą się babę), a raz gadali sobie w ogóle na nią nie patrząc. Generalnie nic się nie stało, bo nasi faceci byli bardzo w porządku w stosunku do nas, nie rozglądali się przy nas, nie odwracali się specjalnie żeby spojrzeć. Zachowywali się zupełnie normalnie. Ale ja jestem nienormalna i tak coś mnie gryzie. Nie, że ON wpatrywał się w nie i podniecał nimi (bo tak nie było), tylko że w ogóle je widział. Choćby przez sekundę kilka razy, ale zawsze. Jest mi z tym strasznie źle, bo wiem, że przesadzam i że nie powinnam ani tak myśleć, ani być zazdrosna. Nie ma po prostu o co. Wiem. Tym bardziej, że mój Facet jest ucieleśnieniem wierności, miłości i szacunku do mnie i nigdy przenigdy (również wczoraj) nie dał mi powodu do zazdrości, czy obaw. Jednak ja i tak jestem i bywam zazdrosna, w sumie zawsze o nic (o jakieś moje wymyślone, naciągnięte sytuacje) ![]() Wkurza mnie to i chciałabym się z tego wyleczyć, ale mi nie wychodzi. Z tego co widziałam, to te moje koleżanki nabijały się po prostu ze swoich facetów, że pewnie by chcieli teraz być bez nich, że pewnie by chcieli popatrzeć dłużej, że może my sobie pójdziemy i się z tego śmiały. A ja tak nie potrafię ![]() ![]() To jedna sprawa. A druga, to że mam jakiegoś dziwnego kaca moralnego po tej dyskotece ![]() ![]() ![]() ![]()
__________________
![]() ![]() http://www.otofotki.pl/obrazki/wqdz690429546a.GIF Piszę poprawnie po polsku... a przynajmniej się staram ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#2 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2003-02
Wiadomości: 4 527
|
Re: Czy bywacie zazdrosne bez powodu?
Hmm..chyba raczej nic Ci nie poradzę, bo... w sumie mam podobny problem. Aktualnie nie mam chłopaka, ale wiem, że potrafię być zazdrosna o pierdoły... choćby np. o to, że wiem że podoba mu się jakaś aktorka (zwłaszcza jak jej biust jest większy od mojego, bo to jest chyba mój jedyny kompleks....
![]() ![]() ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#3 |
Wtajemniczenie
|
Re: Czy bywacie zazdrosne bez powodu?
Gonia1 napisał(a):
> Hmm..chyba raczej nic Ci nie poradzę, bo... w sumie mam podobny problem. Aktualnie nie mam chłopaka, ale wiem, że potrafię być zazdrosna o pierdoły... choćby np. o to, że wiem że podoba mu się jakaś aktorka na szczęście ja nie wiem o żadnych aktorkach podobających się moejmu facetowi ![]() ![]() ![]() >W sumie ta moja zazdrość mnie samą trochę dziwi, bo wiem, że jestem dość atrakcyjna (to także opinia innych), a mimo to.... ![]() Ja mam tak samo. Nie dość, że sama uważam się za atrakcyjną osobę, to jeszcze mój facet powiedział, że naprawdę jakbym się ubrała tak jak te dziewczyny i weszła na podest, to nie odróżniałabym się od nich, a dla Niego to byłabym nawet ładniejsza od nich. No i po czynach i zachowaniu również widzę, że mnie uwielbia i że bardzo Mu się podobam i podniecam. A mimo to, to jednak one, a nie ja, były na podestach i tańczyły seksownie i to je widział mój facet ![]() >Ja także bardzo chciałabym się z tego wyleczyć, też mam koleżanki, które nic sobie nie robią z tego, że ich facet czasem popatrzy na inną, ale ja tak nie potrafię... I wiem, że na Twoim miejscu zachowałabym się tak samo, tzn. robiłabym dobrą minę do złej gry, a w środku by się we mnie gotowało... ![]() Trochę mi raźniej wiedząc, że nie tylko ja jestem taką zazdrośnicą. >Dziewczyny!! Pomóżcie nam pokonać to okropne uczucie!!!! Prosimy ![]()
__________________
![]() ![]() http://www.otofotki.pl/obrazki/wqdz690429546a.GIF Piszę poprawnie po polsku... a przynajmniej się staram ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#4 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2002-11
Wiadomości: 352
|
Re: Czy bywacie zazdrosne bez powodu?
Mam identyczny problem-ale niestety nie wiem jak z tym walczyc
![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#5 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2003-02
Wiadomości: 4 527
|
Re: Czy bywacie zazdrosne bez powodu?
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Boję się, bo teraz poznałam fajnego chłopaka, inteligentny, wrażliwy, ale... jak pomyślę, że on też jest wzrokowcem, to.... zaczynam wątpić w sens pogłębiania się tej znajomości.... ![]() ![]() A już tym bardziej jak słyszę komentarze typu: jeśli Twój facet mówi, że nie ogląda innych dziewczyn, to na 100% kłamie. ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#6 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2003-02
Wiadomości: 4 527
|
Re: Czy bywacie zazdrosne bez powodu?
kkarolinaa napisał(a):
> Mam identyczny problem-ale niestety nie wiem jak z tym walczyc ![]() A to ciekawe...Bo mnie np. byłe dziewczyny chłopaka w ogóle nie obchodzą... No, chyba że utrzymywałby teraz z nimi regularnie kontakt, typu spotykanie się raz w tyg. A Twój chłopak ma kontakt ze swoimi byłymi? |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#7 |
Wtajemniczenie
|
Re: Czy bywacie zazdrosne bez powodu?
kkarolinaa napisał(a):
> Mam identyczny problem-ale niestety nie wiem jak z tym walczyc ![]() O rany, nie dziwię Ci się ![]() ![]() ![]() Wiem, że jedną dziewczynę miał kiedyś w miejscowości, przez którą przejeżdżam, jak do Niego jadę. To oczywiście musiałam wypytać, czy jej dom widać z pociągu, jak miałą na imię, na nazwisko, czy ją spotyka w pociągu itp. ![]() O takiej drugiej z kolei wiem, że podobała Mu się na jakiejś kolonii i potem jak wrócili, to ona zrobiła imprezę i się z nią całował (wrrrrrrrr!) i nawet po długich próbach udało mi się z Niego wyciągnąć, że to była pierwsza i jedyna dziewczyna, której piersi dotknął (wrrrrrrrr! na szczęście widziałam jej zdjęcie - delikatnie mówiąc grubawa ![]() No ale jakby przede mną miał stałą dziewczynę, to chyba bym zwariowała! Ja myślę, że nie mogłabym być z chłopakiem, który przede mną miał kogoś stałego, a jeśli by był po "pierwszym razie", to już na pewno nie mogłabym z Nim być ![]() ![]() Zazdroszczę czasem dziewczynom, które nie są zazdrosne (jeśli takie są ![]()
__________________
![]() ![]() http://www.otofotki.pl/obrazki/wqdz690429546a.GIF Piszę poprawnie po polsku... a przynajmniej się staram ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#8 |
Wtajemniczenie
|
Re: Czy bywacie zazdrosne bez powodu?
Gonia1 napisał(a):
> ![]() ![]() ![]() Ale widzisz, Ty miałaś choćby jakikolwiek powód do zazdrości - ja nie mam absolutnie żadnego ![]() ![]() od tego, czy powinnam Mu wierzyć, czy nie (ja wierzę) to powodów do zazdrości nie ma. A ja i tak jestem ![]() > A już tym bardziej jak słyszę komentarze typu: jeśli Twój facet mówi, że nie ogląda innych dziewczyn, to na 100% kłamie. ![]() Nie. Tak mysleć to nie można. Czy On może Ci wierzyć, gdy Mu powiesz, że nie oglądasz się za innymi facetami? Uważam, że kobieta może tak samo wierzyć mężczyźnie, jak mężczyzna kobiecie. Ponieważ mój facet może mi wierzyć i ufać w 100%, uważam, że ja Jemu też mogę i nawet powinnam. Są po prostu różne charaktery. Jeden się obejży, inny się nie obejży. Nie można wkładać wszystkich do jednego worka. Ale to już dyskusja, jakich było tutaj wiele i ile kobiet, tyle opinii ![]() ![]() Tak więc nie zakładaj z góry, że facet to bezmózgowe zwierzę kierujące się instynktem i pozwól się rozwijać tej znajomości. Tak myślę. ![]()
__________________
![]() ![]() http://www.otofotki.pl/obrazki/wqdz690429546a.GIF Piszę poprawnie po polsku... a przynajmniej się staram ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#9 |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2003-06
Wiadomości: 1 694
|
Re: Czy bywacie zazdrosne bez powodu?
dziewczynki, ale pomyslcie w druga strone: czy Wam nie pdoobaja sie inni mezczyzni? Czy nie patrzycie/myslcie/analizujecie otoczenia meskiego wokol was? Nie mowie o snuciu fantazji erotycznych z innymi mezczyznami w roli glownej, ale takim zdrowym, 0,5 sekundowym obejrzeniu sie za atrakcyjnym chlopakiem w pubie? Zakladam tez, ze macie swojego ulubionego aktora, i myslicie o nim w takich samych kategoriach - i przeciez to samo robia faceci
![]() Nie ma w tym nic zlego - przeciez Wasz mezczyzna jest wyjatkowy, i na ta jego wyjatkowosc skladaja sie rozne rzeczy, takze jego byle, jego doswiadczenia (bo to wszystko go uksztaltowalo) jak i gusta i mimowolne zerkanie na tancerki w klubach ![]() Wolalybysice pantoflarzy, nawet sie nie ogladajacych za innymi kobietami? Ja nie - bo takie chwilowe "uliczne" fascynacje (ktorych moj chlopak nie naduzywa, i kiedy jestesmy razem, ogranicza sowje meskie "ogladactwo") tylko potwierdzaja dla mnie, ze chce on byc wlasnie ze mna , i ze to ZE MNA idzie ulica/jest w klubie/na prywatce itp, mimo tych wsyzstkich sex-bomb na ulicach ![]() Glowki do gory. W koncu to WY jestescie ich dziewczynami! |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#10 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2002-11
Wiadomości: 352
|
Re: Czy bywacie zazdrosne bez powodu?
Nie spotyka sie z nimi specjalnie ale czasem je spotka gdzies. Np. akurat te dwie z ktorymi byl tak dlugo byly na mojej studniowce miesiac temu i jedna z nich nawet siedziala przy naszym stoliku
![]() Mam jeszcze ten problem ze moj chlopak kochal sie z dwiema dziewczynami do tej pory ![]() Ja o jego byle dziewczyny tez sie wypytywalam. I o te z ktorymi tylko kilka razy sie spotykal tez jestem zazdrosna, tym bardziej ze niektore z nich sa naprawde ladne ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#11 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2003-02
Wiadomości: 4 527
|
Re: Czy bywacie zazdrosne bez powodu?
W sumie to.... Twoja wypowiedź zaczyna mnie przekonywać...
![]() ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#12 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2003-02
Wiadomości: 4 527
|
Re: Czy bywacie zazdrosne bez powodu?
Dzięki Karolciu
![]() ![]() ![]() ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#13 |
Wtajemniczenie
|
Re: Czy bywacie zazdrosne bez powodu?
kkarolinaa napisał(a):
> Nie spotyka sie z nimi specjalnie ale czasem je spotka gdzies. Np. akurat te dwie z ktorymi byl tak dlugo byly na mojej studniowce miesiac temu i jedna z nich nawet siedziala przy naszym stoliku ![]() Też bym się dziwnie czuła. >ale on nawet nie rozmawial z nimi wtedy. To dobrze ![]() ![]() ![]() >gorzej z tymi ktore z nim zerwaly, jakos boje sie ze on o nich czasem mysli i ze zaluje ze one to zrobily. Nie umiem Ci poradzić, ani Cię pocieszyć, bo przypuszczam, że mnie też czasem nachodziłyby takie myśli. To taka chyba kobieca przypadłość: wymyślanie sobie problemów: a może On to, a może On tamto... >Mam jeszcze ten problem ze moj chlopak kochal sie z dwiema dziewczynami do tej pory ![]() Tutaj to już zupełnie Ci się nie dziwię. Wiadomo, to przeszłość, ale jednak pewna igiełka w sercu jest. No mówię, ja nawet jestem zazdrosna, że w II czy III klasie liceum dotykał cycki jakiejś siksy. A poznaliśmy się 2 lata później, ale jednak ![]() ![]() > Ja o jego byle dziewczyny tez sie wypytywalam. Tego podobno właśnie nie można robić, bo same się pogrążamy. Ale ja też nie mogłam się powstrzymać ![]() >I o te z ktorymi tylko kilka razy sie spotykal tez jestem zazdrosna, tym bardziej ze niektore z nich sa naprawde ladne ![]() Ach, my kobiety. Ciekawe, czy faceci też mają takie problemy.
__________________
![]() ![]() http://www.otofotki.pl/obrazki/wqdz690429546a.GIF Piszę poprawnie po polsku... a przynajmniej się staram ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#14 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2004-02
Wiadomości: 164
|
Re: Czy bywacie zazdrosne bez powodu?
A ja jestem ale tylko troszkę .
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#15 |
Wtajemniczenie
|
Re: Czy bywacie zazdrosne bez powodu?
Gonia1 napisał(a):
> Dzięki Karolciu ![]() ![]() ![]() ![]() Wiesz co? To chyba kwestia charakteru, wychowania, zasad, sumienia, szacunku i miłości. Mój facet jest wychowany w domu katolickim, a jednocześnie Jego rodzice są bardzo fajni. Potrafią się zabawić, rozumieją wiele spraw nastolatków (teraz na tym etapie jest Jego siostra). Mój facet ma pewne zasady i nie jest dla Niego rzeczą straszną, że w gazecie samochodowej na ostatniej stronie jest zdjęcie modelki, na którą w przelocie zerknie, jak na każdą inną stronę. Ale już np. Playboya czy CKMa by nie kupił, bo uważa, że to chłam (typu naszego Cosmo, którego ja również nie czytam, bo uważam za badziewie). Pornoli nie ogląda, bo nie bawi go taki wulgarny seks. Playboya nie ogląda, bo nawet, gdyby miał ochotę obejżeć, to by Go pewnie zjadły wyrzuty sumienia przede mną, bo wie, że zrobiłby mi tym przykrość. Nie potrafi kłamać. Kiedyś nie chciał mnie czymś tam martwić, ale musiał mi powiedzieć, bo uważa, że jednak uczciwość jest najważniejsza. Tego typu zachowania pomogły mi uwierzyć, że są uczciwi faceci na świecie i że nie wszyscy myslą tylko o jednym. Tylko że ja jestem zazdrosna o przypadkowe sytuacje, w których On patrzy na inne dziewczyny, np. z tą dyskoteką (to przecież ja Go tam zaprowadziłam, to nie On wymyślił, żebyśmy poszli na imprezę, na której są tancerki), czy z tym Playboyem, którego pokazał Mu kolega. Bo że On sam by tego nie zrobił to wiem.
__________________
![]() ![]() http://www.otofotki.pl/obrazki/wqdz690429546a.GIF Piszę poprawnie po polsku... a przynajmniej się staram ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#16 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2002-07
Lokalizacja: Nizina Mazowiecka
Wiadomości: 9 023
|
Re: Czy bywacie zazdrosne bez powodu?
Karolko! A czy to nie jest tak, że Twój facet patrzył się na nie - z przerażeniem? Mój Ukochany jak widzi roznegliżowane dziewczyny wijące się lubieżnie wyrabia sobie o nich złe zdanie - i choćby były strasznie dobrymi i inteligentnymi dziewczynami to nie wyobrażam sobie, aby się taką oosbą zainteresował na poważnie [gdyby był sam]. Wielu mężczyzn nosi w sobie głęboką pogardę do dziewczyn, które w ten sposób łowią facetó na dyskotekach. Więc może Twój Ukochany nie patrzył na te laski "normalnie" a raczej z myślą "zmiłuj się dobry Boże, co to się porobiło na tym świecie!" [domyślam się, że były to młodziutkie dziewczyny co potęguje przerażający efekt]
__________________
Naucz się zachowywać obojętność wobec fałszywych sądów o Tobie. Bez takiej obojętności człowiek nie może być wolny. Lew Mikołajewicz Tołstoj WESOŁYCH ŚWIĄT! |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#17 |
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2002-03
Wiadomości: 7 624
|
Re: Czy bywacie zazdrosne bez powodu?
no moj Boże a czy to coś zlego że facet obejrzy sie za ładnymi nogami, to chyba znaczy że jest zdrowy, gorzej gdyby za jakimiś koszmarami sie oglądał, albo za facetami. Gdyby chcial to pewnie miał by taka laskę, ale widocznie mu nie imponuje.
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#18 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2002-12
Wiadomości: 12 990
|
Re: Czy bywacie zazdrosne bez powodu?
No właśnie, Sarenka ma rację
![]() ![]() Wiesz Karolciu, tak czytam twoje wypowiedzi i zgadzam się z tobą w 100% tak jakbyś mówiła trochę o moim chłopaku ![]() Zazdrością się nie przejmuj, staraj się podchodzić do wszystkiego z dystansem ![]() ![]()
__________________
https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=1117911 |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#19 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2004-01
Wiadomości: 167
|
Re: Czy bywacie zazdrosne bez powodu?
A ja tylko raz powiedziałam Mojemu Misiakowi że jak mnie zdradzi to mu siekierę w plecy wbiję
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Także Karola- jeśli jest to dla Ciebie jakiekolwiek pocieszenie- to jesteś zupełnie normalna ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#20 |
Wtajemniczenie
|
Re: Czy bywacie zazdrosne bez powodu?
sarenka napisał(a):
> Karolko! A czy to nie jest tak, że Twój facet patrzył się na nie - z przerażeniem? Wielu mężczyzn nosi w sobie głęboką pogardę do dziewczyn, które w ten sposób łowią facetó na dyskotekach. Więc może Twój Ukochany nie patrzył na te laski "normalnie" a raczej z myślą "zmiłuj się dobry Boże, co to się porobiło na tym świecie!" [domyślam się, że były to młodziutkie dziewczyny co potęguje przerażający efekt] Wiesz co? Może z przerażeniem trochę też, ale ja mam raczej wrażenie, że jeśli już, to z obojętnością. Gdyby zobaczył tam mnie, czy swoją siostrę - to by Go dopiero ogarnęło przerażenie ![]() idealnie pasują również do mojego faceta ![]() Jeszcze raz powtarzam (żeby upewnić niepewne dziewczyny) że nie każdy facet uwielbia bezpruderyjne, wijące się w skąpych strojach lub bez ![]() ![]() Jednak niestety nie zmienia to faktu, że mimo, że wiem, że On by w życiu z taką dziawczyną się nie umówił i ma o takiej złe zdanie, to jestem zazdrosna, że je widział. Jakkolwiek by na nie patrzył i jak długo by na nie patrzył, choćby nawet tylko zerkał, jak na zwykły parkiet się zerka. Tak sobie teraz myślę, że może jestem zazdrosna dlatego, że JA uważam, że one były seksowne, ładne, ponętne i bardzo mi się podobał ich taniec i przenosze to na niego. Bo ja normalnie nie mogłam oderwać wzroku od nich ![]() ![]()
__________________
![]() ![]() http://www.otofotki.pl/obrazki/wqdz690429546a.GIF Piszę poprawnie po polsku... a przynajmniej się staram ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#21 |
Wtajemniczenie
|
Re: Czy bywacie zazdrosne bez powodu?
Ela napisał(a):
> no moj Boże a czy to coś zlego że facet obejrzy sie za ładnymi nogami, to chyba znaczy że jest zdrowy, gorzej gdyby za jakimiś koszmarami sie oglądał, albo za facetami. Ale ja wiem, że to nie jest nic złego i że przeciez kocha mnie i jest właśnie ze mną. Mimo to i tak jestem zazdrosna jak wiem, że widział inne nogi czy inny tyłek ![]() >Gdyby chcial to pewnie miał by taka laskę Ma. Mnie ![]() ![]()
__________________
![]() ![]() http://www.otofotki.pl/obrazki/wqdz690429546a.GIF Piszę poprawnie po polsku... a przynajmniej się staram ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#22 |
Wtajemniczenie
|
Re: Czy bywacie zazdrosne bez powodu?
slonko napisał(a):
> Wiesz Karolciu, tak czytam twoje wypowiedzi i zgadzam się z tobą w 100% tak jakbyś mówiła trochę o moim chłopaku ![]() Jejku, naprawdę się cieszę, że znalazła się kolejna osoba (po mnie i po Sarence, a może kogoś jeszcze przegapiłam) która wierzy, że mężczyzna potrafi być wierny, nie oglądać się za innymi, nie czytywać świerszczyków, być szaleńczo zakochanym w swojej kobiecie i nie flirtować za jej plecami z innymi. I mam nadzieję również, że wierzysz w to, że Twój facet nigdy Cię nie zdradzi, oraz że jesteś przekonana, że Ty Go nigdy nie zdradzisz ![]() > Zazdrością się nie przejmuj, staraj się podchodzić do wszystkiego z dystansem ![]() > ![]() Oj staram się bardzo, uwierz. Bardzo bym chciała, wręcz pragnę, być mniej zazdrosna. Bo wiem, że tą zazdrością ranię mojego faceta. Często się powstrzymuję, ale czasami nie mogę i pytam Go o coś, proszę o zapewnienia, czasem zarzucam coś, co nie miało miejsca. Wiem, że wtedy robi Mu się przykro, bo On jest naprawdę dobry i kochany, takiego wierniaka nie miałam nigdy i wiem, że bezpodstawne zarzuty Go bolą ![]() ![]() I w ogóle to czasem mam wrażenie, że On jest taki idealny, a mi do ideału wiele brakuje... ale to już inny temat ![]()
__________________
![]() ![]() http://www.otofotki.pl/obrazki/wqdz690429546a.GIF Piszę poprawnie po polsku... a przynajmniej się staram ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#23 |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2002-07
Wiadomości: 1 127
|
Re: Czy bywacie zazdrosne bez powodu?
Karola, jak czytam Twoje wypowiedzi i obawy, to jakbym siebie samą czytała.
![]() ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
Najlepsze Promocje i WyprzedaĹźe
![]() |
#24 |
Wtajemniczenie
|
Re: Czy bywacie zazdrosne bez powodu?
_Kitten_ napisał(a):
>jestem zazdrosna, nawet o pierdoły, staram się nie przesadzać, ale też nie ukrywam tego tylko mu mówię a On wtedy że ja jestem tą jedyną, daje mi buziaka i już jest ok ![]() No to u nas jest w sumie podobnie. Ale potem głupie myśli wracają, a Jego nie ma obok, żeby dać buziaka ![]() ![]() >a poza tym mężczyźni są tak samo zazdrośni jak my kobiety, tylko może im nie za bardzo wypada to okazywać, przecież oni też mają kompleksy... ciągle krąży stereotyp że my kobiety uwielbiamy napakowanych, opalonych i nażelowanych (ja takich np. nie cierpię). ja też ![]() ![]() > Także Karola- jeśli jest to dla Ciebie jakiekolwiek pocieszenie- to jesteś zupełnie normalna ![]() pocieszyłyście mnie trochę wszystkie ![]() ![]() >albo wyobraź sobie że Twój mężczyzna nie daje Ci odczuć że jest zazdrosny- ja bym wtedy pomyślała, że już mu nie zależy. Mój chłopak generalnie bardziej niż zazdrosny, to się o mnie boi. Bo uważa, że jestem atrakcyjną dziewczyną i boi się, że ktoś mnie będzie na siłę podrywał, lub zrobi mi krzywdę. Ale np. nie jest zazdrosny, że w szkole pogadam dłużej z jakimś chłopakiem, bo, jak sam mówi, zna mnie i wie, jest pewien, że nie zrobię nic złego, że to tylko kolega i że nie patrzę na niego jak na faceta, tylko jak na kolegę. A ja bym była zazdrosna, gdyby z jakąś dziewczyną długo rozmawiał (no chyba że na tematy naukowe, zawodowe). Jedyne co mnie ratuje, to miłość i cierpliwość mojego faceta, bo inny pewnie już dawno by mnie rzucił ![]()
__________________
![]() ![]() http://www.otofotki.pl/obrazki/wqdz690429546a.GIF Piszę poprawnie po polsku... a przynajmniej się staram ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#25 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2003-11
Wiadomości: 3 178
|
Re: Czy bywacie zazdrosne bez powodu?
jejku jak sie ciesze, ze ktos ma podobny problem
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#26 |
Raczkowanie
|
Re: Czy bywacie zazdrosne bez powodu?
Hej!
![]() Przede wszystkim, to wszystkiego dobrego z okazji Dnia Kobiet dla wszystkich Wizażanek! ![]() ![]() Tak sobie czytam i myślę, że człowiek to ma niezwykłą naturę. Nawet jak wszystko jest w porządku, to zadręcza się, że może niedługo coś złego się wydarzy, że może mojemu facetowi spodoba się inna kobieta, że mnie zdradzi itd, itp...Chyba każdy jest w jakimś stopniu zazdrosny kiedy kocha. Wydaje mi się, że jedynie obojętność w stosunku do partnera pozbawiona jest zazdrości. Trzeba jednak pilnować, by zazdrość nie utrudniała życia drugiemu człowiekowi. Zastanówcie się dziewczyny, w jaki sposób Wasi mężczyźni się z Wami poznali. Przecież musieli jakoś Was zauważyć. Są wzrokowcami, więc z pewnością na pierwszy rzut oceniali Wasz wygląd, potem charakter i zostaliście parą. Stało się to z ich nieprzymuszonej woli i to właśnie Was wybrali na swoje partnerki, pomimo, że wiedzieli, iż na świecie są inne kobiety, które np. mają inne niż Wy nogi, biusty, oczy itd. Tamte kobiety nie przestały być ładne i nie stały się niewidzialne tylko przez to, że Wasi mężczyźni już są zajęci. One istnieją, ale to nie znaczy, że Wasi chłopcy, pomimo, że je widzą, muszą zaraz snuć na ich temat fantazje. Przecież Wy też patrzycie czasem na innych mężczyzn. Normalna reakcja zdrowej kobiety - to co ładne, przyciąga wzrok. Jednak czy chciałybyście od razu zamienić swego ukochanego na nieznajomego przystojniaka, który tak właściwie jest najbardziej interesujący dlatego, że go nie znamy, jest dla nas tajemnicą. Może my - baby - jesteśmy w mniejszym stopniu nastawione na seksualne, wzrokowe kryterium wyboru, ale jednak i tak zwracamy przecież uwagę. Siłą faktu, trudno jest znaleźć skąpo odzianego, wijącego się na podeście faceta. Raczej to kobiety mają tendencję do zakładania seksownych fatałaszków i wywijania biodrami na parkiecie dyskotekowym. Myślę, że żaden porządny facet, który myśli o życiu poważnie, nie zainteresuję się tego typu dziewczyną. Zobaczy ją, pomyśli pewnie, że ładne ciało, ale niestety, niezbyt dobrze to świadczy o kobiecie, gdy chce wszystkim wokół je zaprezentować w wyzywających pozach. Gdybyście zobaczyły w dyskotece extra faceta w samych stringach, który kręciłby tyłkiem w rytm muzyki, to co byście pomyślały? No cóż, u mnie pojawiłaby się tylko jedna myśl: fajnie sobie wygląda i dzięki Bogu, że nie jestem jego kobietą, bo pewnie musiałabym się dzielić tym jego ciałkiem z wieloma chętnymi paniami... ![]() A jeśli Wasi faceci, pomimo, że widzą wszystkie ładne dziewczyny, może nawet niejednokrotnie narzucające się im w wiadomym celu, nadal pozostają wierni i to Was kochają najbardziej, to powinnyście się cieszyć, że tak jest. Bo co to za sztuka być wiernym na bezludnej wyspie, gdzie mieszkamy tylko z jednym partnerem? Sztuką jest nie ulegać pokusom, które zawsze są i będą. To dobry sprawdzian przed małżeństwem. Jeśli nie zdamy tego testu, to znaczy, że nie jesteśmy warci swego partnera i odwrotnie. Jeśli on pójdzie z pierwszą lepszą kobietą, to po co Wam taki mąż??? Wierzcie mi, że w małżeństwie najważniejsze jest właśnie dopasowanie charakterów a nie jedynie piękne ciało - dokładna kopia Pameli ![]() ![]() A jeśli chodzi o byłych partnerów, to bardzo dobra jest tu zasada :"Co było a nie jest, nie pisze się w rejestr" Po co zadręczać się, że kiedyś jakąś dotknął czy pocałował??? Skoro Wam to przeszkadza, to po co się nadal spotykacie? Trzeba się zdecydować, albo zaakceptuję to i nie wracam do tego, albo rozstaję się z partnerem i szukam całkowicie niewinnego ![]() Pozytywnego myślenia trzeba się niestety uczyć dość długo, ale jestem pewna, że się Wam uda ![]() ![]() Pozdrawiam serdecznie ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#27 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2002-07
Lokalizacja: Nizina Mazowiecka
Wiadomości: 9 023
|
Re: Czy bywacie zazdrosne bez powodu?
Ivi napisał(a):
> {...}> Pozytywnego myślenia trzeba się niestety uczyć dość długo, ale jestem pewna, że się Wam uda ![]() ![]() Bardzo podoba mi się to co napisałaś. ![]()
__________________
Naucz się zachowywać obojętność wobec fałszywych sądów o Tobie. Bez takiej obojętności człowiek nie może być wolny. Lew Mikołajewicz Tołstoj WESOŁYCH ŚWIĄT! |
![]() ![]() |
![]() |
Najlepsze Promocje i WyprzedaĹźe
![]() |
#28 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2003-04
Wiadomości: 5 435
|
Re: Czy bywacie zazdrosne bez powodu?
My raczej nie chodzimy na dyskoteki, więc ten problem odpada. Chodzimy za to czasem do knajp, ale w sumie czuję się dość pewna swojego wyglądu i nie jestem specjalnie zazdosna, zwłaszcza że mój chłopak raczej nie lubi stylu a la Pam Anderson, czyli zółtych lub białych kudłów, cyców na wierzchu i mini odsłaniającej tyłek.
Natomiast mam bez wątpienia problem z babami, które mają małe poczucie wartości i potrzebę flirtowania ze wszystkimi facetami, jacy się napatoczą, bez względu na to, czy jest to chłopak koleżanki, czy nie. Moja koleżanka zaczęła sie tak zachowywać i był to ostatni raz, kiedy poszłam w tym towarzystwie na imprezę razem z moim chłopakiem. Nie znoszę bab, które spoufalają się z moim facetem. Ja nie spoufalam się z facetami moich koleżanek i tego samego żądam od nich. Niech sobie swoje obniżone poczucie wartości podbudowują gdzie indziej. Jest jeszcze jedna baba, ze studiów, która chyba miała ochotę na mojego chłopaka i trochę się zawiodła, jak zaczął chodzić ze mną. Mam wrażenie, że ona ma ciągle nadzieję, że on ze mną jest tylko chwilowo ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#29 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2002-07
Lokalizacja: Nizina Mazowiecka
Wiadomości: 9 023
|
Re: Czy bywacie zazdrosne bez powodu?
Szarada napisał(a):
> Natomiast mam bez wątpienia problem z babami, które mają małe poczucie wartości i potrzebę flirtowania ze wszystkimi facetami, jacy się napatoczą, bez względu na to, czy jest to chłopak koleżanki, czy nie. Oj - takie laski są beznadziejne. I ja do tej grupy [sfrustrowanych - flirtujących z każdym, który się napatoczy] zakwalifikowałabym nie tylko te o małym poczuciu własnej wartości, ale i takie, które przyzwyczaiły się do tego, że "nikt nie umie się im oprzeć" [bo są bardzo atrakcyjne] - i kiedy są w towarzystwie, gdzie nikt nie ekscytuje się ich urodą - dostają świra. Przewracają oczami, ślinią się do "zajętych" facetów (swoich koleżanek} a potem jeszcze bezczelnie opowiadają jak to "wyrywał je na ostatniej imprezie chłopak Zosi", "jak wpatrywał się w nią narzeczony Krysi jak ta nie widziała", "jak leciał na nią mąż Irenki" - wszyscy jak jeden mąż che che. a bezstronny obserwator widział, że nic takiego się nie działo [a słowa takiej zakochanej w sobie panny - przekazywane dalej przez nieobecne osoby w formie plotki - okazac się mogą bardzo krzywdzące].
__________________
Naucz się zachowywać obojętność wobec fałszywych sądów o Tobie. Bez takiej obojętności człowiek nie może być wolny. Lew Mikołajewicz Tołstoj WESOŁYCH ŚWIĄT! |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#30 |
Zakorzenienie
|
Re: Czy bywacie zazdrosne bez powodu?
tak jest-pozytywne myślenie, ale i ogromna pewność siebie i trzeba mieć dystans, do wszystkiego. nie można tak poważnie traktować związku(wiem, że to głupio brzmi).mój chłopak ogląda się za dziewczynami na ulicy, robi różne rzeczy,a ja...ogladam sie razem z nim.mamy podobny gust, jeśli chodzi o dziewczyny.
![]() ![]() przepraszam, napisałabym więcej, bo nawet mam o czym i chce mi sie stukac w klawiature, ale mam zbyt dużo pracy. ![]() pozdrawiam. |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|



Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 07:23.