![]() |
#1 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2006-06
Wiadomości: 33
|
Ojcze, dlaczego mi to zrobiłeś...?
Może uznacie mnie za złą osobę...być może osoba która pragnęła niejednokrotnie śmierci wlasnego ojca jest godna potępienia... - nawet jeśli on skrzywdził, okaleczył dusze, zniszczył dzieciństwo...
Nie wiem czy moge czuć do niego coś więcej niż odrazę i nienawiść? Nie nie sądze - bynajmniej nie do niego. Alkoholik, tyran, awanturnik...co jeszcze moge o nim powiedzieć..? Chyba tylko - nienawidzę cię "tato" - a raczej podły śmieciu, który doprowadzil moją matkę do depresji, mój brat praktycznie stara się odciąć od rodziny..a ja...wiele razy mialam przez ciebie myśli samobójcze...wiele przeplakanych nocy, modlitw- byleby nie zabił podczas napadu agresji mojej matki. Nie potrafiłeś mnie nigdy kochać. Mówiłeś że jestem nic nie warta, nic nie umiem. A ja staralam sie z całych sił - ty postarałeś sie dopiąć swego - by czułam się nic nie wartym śmieciem. I gratuluje - udało Ci się...PRAWIE...bo kiedy nie mialam już sily żyć zjawił się w moim życiu Anioł, on mi pomógł..teraz wiem że jest jednak o co walczyć..o normalne życie..z nim - moim Kochaniem...jesteśmy ponad rok razem - on mi daje siłę, choć wiem że nie do końca wie jak to jest żyć pod jednym dachem z taką osobą. Pamiętasz tegoroczną wigilię? Cudowna była prawda? Na dwa dni przed wigilią był pogrzeb ojca mojej matki, który zmarł na raka. Bardzo to przeżywała. Ty oczywiście musiałeś ja jeszcze bardziej zgnębić..Byłeś kompletnie pijany, wyzywaleś nas - ... lzy płyną mi po policzku na to wspomnienie - ale to nic - jakoś przyzwyczaiłam się do tego...do mojego "kochanego tatusia" który przez 17 lat mojego życia sprawiał że gdy tylko słyszalam jego chwiejny krok, jego wrzaski...dosłownie trzęsłam się jak galareta...kim teraz jestem? Osobą, która jest słaba ma niskie poczucie wartości...nigdy nie zaznalam w domu poczucia bezpieczeństwa...zawsze czułam sie zagrożona. Byl okres kiedy zaczęłam brać narkotyki, przynajmniej jakoś mogłam "egzystowac" nie czując bólu, strachu - tylko obojętność. Mój TŻ mnie z tego wyciągnął. Gdyby nie on pewnie byłabym już zupełnie uzależniona. Cierpiałam również na bulimie. Jakoś z tego wyszlam. Moje ulubione wspomnienie z dzieciństwa? Pamiętasz kochany tatusiu, mialam może wtedy 5-6 lat. Zupełnie nieświadomy dzieciak, ktory pragnie miłości swojego ojca. I wierzy że wypowiedziane przez niego słowa "jesteś kur*a matołem" są niezaprzeczalną prawdą ("widać musiałam być niegrzeczna skoro tatuś mnie skrzyczał") No bo jak tu nie wierzyć tatusiowi który ma zawsze racje? Dziecko buduje swój obraz na tym jakim go widzą rodzice - ja też budowałam... Pamiętasz tę noc - obudzileś mnie z krzykiem, że w salaterce było kiwi ktorego nie zjadłam i zgniiło..ze stokiem wyzwisk wziąłeś je i wymazałeś mi nim zapłakaną twarz - bałam się jak nigdy. (...) nie krzycz tatusiu prosze...(...) nie rób krzywdy mamusi...już bede grzeczna... - moje dzieciństwo. A pamiętasz gdy rozwalileś drzwi bo zamknęłyśmy się z mamą ze strachu przed Tobą...i zacząłeś ją dusić...miałam wtedy może z 10 lat...wzięłam nóż chciałam ci go wbić. Ja twoja córka - twój obraz (-niestety...) ale naszedł mnie ogromny strach - jak to zabić własnego ojca?? (pomimo że nie zasługuje by nim być...) Wziłęłam nóż zamknęłam się w łazience - juz wiedziałam co chce nim zrobić. Moje życie - moja śmierć (...) Jeżeli 10 letnie dziecko chce sie zabić to juz musi być chyba naprawde źle. Po 2 godzinach wyszłam z łazienki - a co będzie jak tatuś zbije za to mame? Nie nie moge tego zrobić. Zrobiłeś mi nieziemską awanturę. Moglibyśmy tak razem wspominać wiele tego typu sytuacji - "cudownych wspomnień z dzieciństwa". Wiele pewnie juz nie pamiętasz - ale ja tak. Ja dobrze pamiętam ojcze. Być może sobie z tego nie zdajesz sprawy ale rany nie tak szybko się zabliźniają - napewno nie krzywdy zadane przez rodziców. Wychowaleś mnie w strachu i krzyku, ciągle upokarzałeś. Od dawna życzyłam ci śmierci ale teraz wiesz co...żal mi ciebie... ...już nie życzę ci śmierci ale tego, byś kiedyś sam mogł sobie wybaczyć... bo ja ze świadomością krzywd jakich z mojej strony doznaly moje dzieci- poprostu żyć bym nie mogła, może kiedyś zabiją cie wyrzuty sumienia? Może...ale to juz pozostawiam w rękach tego na górze (...) *** EPILOG Dziękuje za wysłuchanie. Staram sie uczyć zyć na nowo. Poznawać smak miłości, bezpieczeństwa... W ramionach ukochanego. W ramionach, które pokazały że świat wcale nie jest taki zły (...) Że jednak da się jakoś żyć...choćby po to by doznać Prawdziwej Miłości. I niekoniecznie ze strony rodziców - bo tego niestety nie doświadczyłam - może czas zabliźni rany? (...)
__________________
Możemy robić wszystko, tylko nie wszystko przynosi nam korzyść. glamkiiten ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#2 |
Raczkowanie
|
Dot.: Ojcze, dlaczego mi to zrobiłeś...?
nie wiem co napisać - może to po prostu wystarczy
![]() Trzymaj się i bądź silna! Mam nadzieję, że teraz będziesz szczęśliwa z ukochanym, a złe chwile będą tylko smutnym wspomnieniem
__________________
7.08.2010
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#3 | |
Raczkowanie
|
Dot.: Ojcze, dlaczego mi to zrobiłeś...?
Cytat:
__________________
Momento mori.... Experientia docet stultos.... Faber est suae quisque fortunae... Accipere praestat quam inferre iniuriam... http://silence-queen.blog.onet.pl/ |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#4 |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2005-12
Wiadomości: 1 314
|
Dot.: Ojcze, dlaczego mi to zrobiłeś...?
wiem cos o takim zyciu....
__________________
†Baks†
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#5 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2006-06
Wiadomości: 33
|
Dot.: Ojcze, dlaczego mi to zrobiłeś...?
nutella - dzięki, ja również mam nadzieje że pomimo tego wszystkiego jednak zaznam odrobine bezpieczeństwa, czułości w zyciu...że kiedyś bede mieć szczęśliwą rodzinę..
vivian - rozumie Cie...wiem jak ciężko jak sie nie ma przy sobie nikogo...bo ja przez kilkanaście lat wszystko znosilam w samotności...tymbardziej podziwiam Cie za wytrwanie...mam nadzieje że znajdzie sie osoba ktora da Ci ciepło, pomoże zapomnieć... myszo - nie jesteś sama, wiele osób ma taką sytuację w tym ja również, życze Ci siły...bo tego w sumie chyba najbardziej brakuje w takiej sytuacjii...
__________________
Możemy robić wszystko, tylko nie wszystko przynosi nam korzyść. glamkiiten ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#6 | |
Raczkowanie
|
Dot.: Ojcze, dlaczego mi to zrobiłeś...?
Cytat:
![]()
__________________
Momento mori.... Experientia docet stultos.... Faber est suae quisque fortunae... Accipere praestat quam inferre iniuriam... http://silence-queen.blog.onet.pl/ |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#7 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2006-06
Wiadomości: 33
|
Dot.: Ojcze, dlaczego mi to zrobiłeś...?
vivian mamy podobną sytuację czytałam teraz Twoje posty na "DDA",
nikt nie zrozumie Cie lepiej niż ci, ktorzy przeżywają to samo... ja coś o tym wiem... mam nadzieje że życie mile nas zaskoczy, że może przyjdzie taki czas że bedzie można odetchnąć z ulgą, pozdrawiam serdecznie ![]()
__________________
Możemy robić wszystko, tylko nie wszystko przynosi nam korzyść. glamkiiten ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#8 | |
Raczkowanie
|
Dot.: Ojcze, dlaczego mi to zrobiłeś...?
Cytat:
![]()
__________________
Momento mori.... Experientia docet stultos.... Faber est suae quisque fortunae... Accipere praestat quam inferre iniuriam... http://silence-queen.blog.onet.pl/ |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#9 |
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2005-05
Wiadomości: 2 460
|
Dot.: Ojcze, dlaczego mi to zrobiłeś...?
Chyba pierwszy raz cos tak mna wstrzanęło
Nie wiem co Ci napisać bo nigdy nie byłam w takiej sytuacji. Nie napisze, że moge sobie wyobrazić co czułaś, co czujesz bo to niemożliwe Ale jedno moge Ci napisać, że z całego serca Ci życzę abyś w swoim dalszym życiu zaznała jak najwęcej ciepła i miłości, abyś już nigdy nie czuła sie tak jak czułaś Trzymaj się, pozdrawiam gorąco ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#10 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-06
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 6 501
|
Dot.: Ojcze, dlaczego mi to zrobiłeś...?
ehhh dlaczego wszystkie wiemy o co chodzi, wszystkie mamy podobne dziecństwo?
![]()
__________________
Razem: 08.08.2009r ![]() Zaręczyny: 06.03.2011r ![]() Ślub: 28.09.2013r ![]() 41/40 ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#11 | |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2006-06
Wiadomości: 33
|
Dot.: Ojcze, dlaczego mi to zrobiłeś...?
Cytat:
![]() przyjdzie czas że los wynagrodzi nam dotychczasowe życie, życze dużo dużo siły ![]()
__________________
Możemy robić wszystko, tylko nie wszystko przynosi nam korzyść. glamkiiten ![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
Okazje i pomysĹy na prezent
![]() |
#12 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2006-06
Wiadomości: 33
|
Dot.: Ojcze, dlaczego mi to zrobiłeś...?
bardotko dziękuje za miłe słowo...nie wiesz jak bardzo cale zycie pragnęłam milości, spokojnego domu - mam nadzieje że kiedyś tego zaznam
apisko widze że Ty też masz nie zaciekawie...
__________________
Możemy robić wszystko, tylko nie wszystko przynosi nam korzyść. glamkiiten ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#13 | |
Raczkowanie
|
Dot.: Ojcze, dlaczego mi to zrobiłeś...?
Cytat:
![]() ![]()
__________________
Momento mori.... Experientia docet stultos.... Faber est suae quisque fortunae... Accipere praestat quam inferre iniuriam... http://silence-queen.blog.onet.pl/ |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#14 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-06
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 6 501
|
Dot.: Ojcze, dlaczego mi to zrobiłeś...?
Cytat:
![]() ![]()
__________________
Razem: 08.08.2009r ![]() Zaręczyny: 06.03.2011r ![]() Ślub: 28.09.2013r ![]() 41/40 ![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#15 | |
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2005-05
Wiadomości: 2 460
|
Dot.: Ojcze, dlaczego mi to zrobiłeś...?
Cytat:
|
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#16 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2006-06
Wiadomości: 33
|
Dot.: Ojcze, dlaczego mi to zrobiłeś...?
vivian przytulam sie
![]() niestety cierpimy za ICH błędy...czy to jest sprawiedliwe? Czym my zawinilyśmy by mieć takie życie? P.S. Masz 16 lat? Jestem praktycznie w podobnym wieku - rok starsza ![]()
__________________
Możemy robić wszystko, tylko nie wszystko przynosi nam korzyść. glamkiiten ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#17 |
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2005-08
Wiadomości: 2 572
|
Dot.: Ojcze, dlaczego mi to zrobiłeś...?
glamkitten, dziękuję Ci, że to napisałaś.
Pewnie wiele osób, podobnie jak ja, po przeczytaniu tego doceni swoje spokojne życie, swoich lepszych bądz gorszych ojców, ale ojców a nie tyranów i katów. Trzymaj się mocno i nigdy nie poddawaj ![]() ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#18 |
Zadomowienie
|
Dot.: Ojcze, dlaczego mi to zrobiłeś...?
Glamkitten i inne dziewczyny z podobnymi przeżyciami, trzymam kciuki za Was, i za waszą przyszłość
![]()
__________________
"Masz rozum, ukryj go! Więcej zdziałasz cienką nóżką niż rozumem!" Bonjour France 04.05.2011r. ![]() Zaręczeni 19.12.2011r. ![]() Małżonkowie 29.12.2012 ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#19 |
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2005-12
Wiadomości: 2 983
|
Dot.: Ojcze, dlaczego mi to zrobiłeś...?
Glamkitten i inne dziewczyny z podobnymi przeżyciami
Nie znam Waszych problemów, tragedii - na szczęście. Dobrze, że napotykacie na swoich drogach ludzi, którzy pokazują Wam inny świat. Z ich pomocą, albo i same, znajdujcie w sobie siłę, aby Wasze dalsze, dorosłe życie nie było podonbe do wzorców (?) wyniesionych z domów rodzinnych. Starajcie się ze wszystkich sił, szukajcie pomocy, przyjmujcie ją - warto. Podziwiam te, którym się udaje. Życze Wam dużo siły i powodzenia. ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#20 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-05
Wiadomości: 3 240
|
Dot.: Ojcze, dlaczego mi to zrobiłeś...?
Ja też wiem co to znaczy żyć z alkoholikiem, awanturnikiem pod jednym dachem
![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#21 |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2005-12
Wiadomości: 1 314
|
Dot.: Ojcze, dlaczego mi to zrobiłeś...?
glamkitten ehh ja juz o tym prawie zapomniałam nie ma go wyjechał do pracy ale kiedy wraca dalej czuje sie jak mała dziewczyna która boi sie cokolwiek odezwac niby okej "nikt" nie pamietam..a jednak boli,dopóki nie wyjechał było źle żal płacz i strach
__________________
†Baks†
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#22 |
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2005-09
Wiadomości: 665
|
Dot.: Ojcze, dlaczego mi to zrobiłeś...?
Ja też wiem co czujecie dziewczyny i zarówno sobie jak i Wam współczuję.. Jednak nie rozumiem jak można w takim domu wytrzymać tyle czasu, jak można nie walczyć o swoje prawa, tylko co noc nasłuchiwać kroków tatusia i zastanawiać się czy dziś nie wpadnie w szał i nas nie pozabija
![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#23 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-06
Wiadomości: 17 829
|
Dot.: Ojcze, dlaczego mi to zrobiłeś...?
czy twoj tata wchodzi na to forum???moze lepiej mu to wygarnac w twarz?z doswiadczenia wiem ze jak sie walnie cos takiego z grubej rury (nie mowie o wulgarnosci) to dociera do niektorych szybciej do innych wolniej.no ale to alkoholik na takich dzialaja najlpeiej ROZWODY
|
![]() ![]() |
![]() |
Najlepsze Promocje i WyprzedaĹźe
![]() |
#24 |
Zakorzenienie
|
Dot.: Ojcze, dlaczego mi to zrobiłeś...?
![]() podobno sytuacja jest u mojej cioci... jest całkowicie załamana i czasem sprawia wrarzenie obłąkanej... ale jest normalna.. to tak powiedział nam psycholog i psychiatra.. Nienawidze człowieka, który to zrobił.. doprowadził ją do takiego stanu.. wywalilismy go z domu.. ale ona nie chce pomocy i chodzi czsem do niego.. jest uzalezniona jak od narkotyku od jego woli ![]() Onn nawet kazal jej podwiazac jajniki po 2 dziecku.. Ona cierpi Mam ochote go za to zabic! Nienawidze go... to pierwsza osoba do której żywie to uczucie . |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#25 |
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2005-07
Wiadomości: 2 847
|
Dot.: Ojcze, dlaczego mi to zrobiłeś...?
Kiedyś strasznie przeżywałam takie sytuacje. Wstyd przede wszystkim, przed znajomymi, koleżankami.Nikt nic nie wiedział.
Co mogę powiedzieć teraz. Teraz nie wstydzę się, wszyscy wiedzą o tym. Jestem prawie jak skała, niewzruszona, zimna i obojętna- też nigdy nie podam mu ręki, NIGDY, mam to zakodowane bardzo głęboko. I obiecałam sobie kiedyś, że nigdy przenigdy nie zobaczy mnie na kolanach. A on mam nadzieję zdechnie jak pies...zresztą to tylko kwestia czasu, widzę jak choroba wyżera jego ciało, myślę że niedługo moja mama odzyska coś najcenniejszego- SPOKÓJ. PS. Mimo wszystko jestem szczęśliwa i to bardzo, sama nauczyłam się kochać ![]()
__________________
Nie palę ![]() http://www.suwaczek.pl/cache/d98bd85f35.png Bycie konfidentem to najgorsza forma upodlenia człowieka ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#26 |
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2005-08
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 660
|
Dot.: Ojcze, dlaczego mi to zrobiłeś...?
Oj dziewczyny...Nie mieści mi się w głowie, że najbliższe nam osoby mogą nam wyrządzić tyle krzywdy. Uświadomiłam sobie to znowu po przeczytaniu historii Glamkitten. Wracają wspomnienia, ból...Ale ja mam teraz swoje życie, swoją miłość - wolną od strachu, wyczekiwania, aż stanie się coś złego. I nawet nie wiesz, jak się cieszę, Glamkitten, że spotkałas swojego TŻta
![]() Ściskam was wszystkie!
__________________
- Myszo, jak ty słodko wyglądasz! Tak po domowemu, po mysiemu, tak futerkowato, tak pazurkowato. Jesteś urocza, kiedy się ciskasz! I razem zabrali się do zbierania potłuczonych talerzyków. |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#27 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-07
Lokalizacja: Nigdziebądź
Wiadomości: 3 847
|
Dot.: Ojcze, dlaczego mi to zrobiłeś...?
wzruszający tekst...
wierzę, że Ci się cudownie przyszłość ułoży, teraz już tylko same miłe chwile ![]() trzymam kciuki. ten człwowiek nie zasługuje na nazywanie go 'ojcem', to wróg. ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#28 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2005-07
Lokalizacja: Mój kochany Szczecin:)
Wiadomości: 274
|
Dot.: Ojcze, dlaczego mi to zrobiłeś...?
glamkitten- na szczęście ( w ogromnym nieszczęściu ... ) nie jesteś sama. Z tymi wspomnieniami, które pewnie nigdy nie znikną. Każda z nas DDA odczuwa to samo w mniejszym lub większym stopniu. Ale widzisz, już prawie 20 lat na tym świecie i żyję
![]() No cóż, nie będę tu się rozpisywać, skoro wszystko jest w naszym wątku ![]() ![]() ![]()
__________________
Podobno złośliwość miarą inteligencji... Niezmiernie mnie to cieszy. ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#29 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2006-06
Wiadomości: 33
|
Dot.: Ojcze, dlaczego mi to zrobiłeś...?
Mam chwilę więc odpisuję...
Dzisiaj jest spokojny, skruszony po "wczorajszym". Rano mama robila mu wyrzuty potem przyszła babcia z dziadkiem i próbowali coś wskurać jak zwykle pewnie bez skutku. Że skoro wiedzial że taki jest to po co się żenił - by niszczyć życie sobie, żonie i dzieciom...Że dziadkowie wstydzą sie za niego i za jego brata (również alkoholik...) bo chcieli ich wychować jak najlepiej - bez alkoholu. Ja tylko siedziałam i sluchałam tego wszystkiego wlaściwie obojętnie. Już za dobrze to wszystko znam .. - te alkoholowe gry - awantura, potem przy otrzeźwieniu skrucha, smutek - pretensje rodziny. Mnie to nie rusza - wiem że to nic nie zmieni. To tylko kolejny zamknięty krąg - wkońcu trzeba będzie zapić wyrzuty sumienia jak zwykle. Żal mi mamy. Biedna kobieta. Najwięcej z nas wszystkich wycierpiala - jak tylko bede mogła zabiorę ją stąd, choćbym sama miała żyć biednie - wraz z TŻ bylibyśmy spokojniejsi o nią. A teraz odpisuję na Wasze posty choć po kilka słów: anestet-ka, dora angel, marcelina 73- dziękuje za wsparcie ![]() wskazowka - skąd ja to znam, niby jest dom - duży dom, ale jednak czuję że nie ma tu dla mnie miejsca. Ojciec też wypomina kasę..tylko nie mi tylko matce - że niby dom utrzymuje i wogóle...pomimo że ona jak wraca z pracy to późnego wieczora pracuje w domu - ciekawe kto jej to policzy? Bo przecież on nie robi w domu zupelnie NIC> Nawet karnisza nie ma kto przykręcić ---> dzisiaj zrobilam to ja bo JEMU pękala głowa (a czego sie spodziewal że bedzie sie cudownie czul po wczoraj? ) Wiem że niedługo pojadę gdzieś studiować ale tak mi cholernie żal zostawiać mamę tu samą z nim...wkońcu wiele jej zawdzięczam... ![]() mysza - nie wiesz ile bym dala żeby mój wyjechał gdzieś daleko do pracy, by mieć święty spokój... wredne slonko - a niby gdzie mam iść? Spać pod most? W tym wieku to nie jest takie latwe...uczę się - nie jestem w stanie na siebie zarobić i wyprowadzić się stąd..to nie jest takie latwe jak sie wydaje ![]() bess - nie nie wchodzi wogóle na komputer. Myślisz że nikt mu tego nie wygarnial? Wtedy zxazwyczaj dopadają go wyrzuty sumienia - i trzeba je zagłuszyć - alkoholem oczywiście ... zamknięty krąg. Rei - do takiego właśnie stanu doprowadza alkoholik rodzinę - niestety ![]() Oshinek - cieszą się że zaznałaś miłości - nic tak nie leczy zranionej duszy jak bliska osoba, która zrozumie, przytuli, wysłucha...życzę powodzenia w dalszym życiu ![]() dioska - tak- ukochana osoba zmienia wszystko - równieśż się cieszę że spotkałaś tą osobę na swojej drodze ![]() ![]() mary poziomkowa - dziękuje za ciepłe słowa ![]() asiorro - wiem że te wspomnienia nigdy nie znikną...być może kiedyś bede gotowa by przebaczyć ale napewno nie zapomnieć...chociaż i przebaczenie w takiej sytuacjii to ciężka sprawa- bo czy mozna przebaczyć zniszczone życie? chyba nie do końca - mam nadizeje że kiedys uda mi się odbudować to co on zniszczył - odbudować to z ukochaną osobą... pozdrawiam Cie serdecznie ![]()
__________________
Możemy robić wszystko, tylko nie wszystko przynosi nam korzyść. glamkiiten ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#30 |
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2003-04
Wiadomości: 1 972
|
Dot.: Ojcze, dlaczego mi to zrobiłeś...?
Ja miałam identycznego ojca
![]() podczas krzyków i awantur wiele razy myślałam że fajnie byłoby gdyby zdechł ![]() Po 4 miesiącach umarł mnie nie było, tydzien przed urodzinami napisał mi sms przez znajomą bo sam nie mógł już pisać życzenia jakieś tam coś że życzy mi fajnego męża i że przeprasza jeżeli w czymś nie miał racji.Po raz pierwszy coś takiego powiedział że przeprasza chociaż dla mnie nie wystarczające.Gdy dowiedziałam się że umarł to nie było ani jednej łzy ,a przecież łzy na siłe i na pokaz nie mają sensu ![]() ![]() ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|



Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 22:09.