![]() |
#1 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-06
Wiadomości: 41
|
![]() Ja tez Cierpie i nie wiem co myslec....
Witajcie.
Jest mi bardzo ciezko i nie wiem co myslec.... Tyle pytan roi sie w glowie. Po 3 latach cudownego zwiazku i zareczynach, wspolnych planach na przyszlosc i realizacji ich dowiedzialam sie ze chce odejsc. I robic to. Jest mi tak trudno i godze sie z tym powoli...ale. No wlasnie jest wiele ''ale''. Wiem ze kogos ma. Znal ta osobe wczesniej...nie mieli ze soba kontaktu. Wiem na pewno ze nie laczy ich zadne dziecko itd....tylko zauroczenie moze przed naszym zwiazkiem....Ciezko to opisac....wiem, ze nie mieli dlugo kontaktu.... Strasznie mnie to wszystko boli... Czy to mozliwe zeby mnie przestal tak poprostu kochac? Czy to mozliwe aby chcial isc do niej a potem tego zalowal? Wszystko nam sie tak cudownie ukladalo... Wszyscy uwazaja na za cudowna pare. Jednak zostawia mnie i to nie tak po prostu bo mieszkamy za granica i wyjezdza do domu. Pozamykal wszystkie sprawy.. a z drugiej strony mowi...zawsze jest nadzieja... I choc wiem ze chyba nie bede potrafila juz zaufac, ze za bardzo skrzywdzil tym wszystkim Prosze napiszcie - czy znacie podobne przypadki, czy to mozliwe ze bedzie chcial wrocic, ze przemysli, ze bedzie daleko i zateskni...kiedy wszystko bylo tak pieknie...tak pasujemy do siebie, mamy wspolne zainteresowania, hobby, byl dla mnie taki opiekunczy i romantyczny. Ale mowi ze to peklo, wypalilo sie, ze to nie moja wina...czy mozna sie az tak pogubic?? I tak poprostu przestac kochac? Mamy po 25 lat. Prosze o jakies slowa - szczere oczywiscie...Czemu jest dla mnie taki mily caly czas...wyjezdza nie dlugo...co stara sie udowodnic swoim zachowaniem . I czy do cholery mozna taaaak kochac ale ranic? Az tak sie pogubic? Czy poprostu przestal i mam sie z tym pogodzic...... |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#2 |
BAN stały
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: warszawa
Wiadomości: 18
|
Dot.: Ja tez Cierpie i nie wiem co myslec....
nie da sie przestac z dnia na dzien kochac
wg mnie jak juz cos to zauroczenie ta druga tak mota mu w glowie pogadaj z nim jeszcze raz powiedz zeby to przemyslal , ze szkoda wszytsko przekreslac przez (zapewne) zauroczenie inna ktore szybko moze mu minac... |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#3 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-06
Wiadomości: 41
|
Dot.: Ja tez Cierpie i nie wiem co myslec....
Poziomeczko - dziekuje za odpowiedz.
Rozmawialismy wiele razy i za kazdym razem mowi co innego..a kiedy pytalam - ze jak tak poprostu, bez wczesniejszych oznak, klotni, zmeczen soba...ze nie moge tego pojac i tak mi ciezko - mowi - mi tez nie jest latwo...rozmowy nic nie pomagaja...Mowi ze sie pogubil...wczoraj powiedzial ze nie chce tego dalej ciagnac, ze to nie ma sensu...ale jakos mnie nie nie nawidzi......nie pokazuje mi tego i nigdy nie pokazywal.....a jedyne problemy miedzy nami jakie byly pojawily sie i w 5 min je wyjasnilismy...nie dal szansy? i tak skreslic....wszystko co ktos czuje, co samemu sie budowalo i mowilo, obiecywalo jak wielka to milosc i ile na nia czekalismy........obydwoj e . I ja naprawde czulam , czuje ze to to, ze to on...ze nikt inny, nie dlatego ze sie boje ze sobie nikogo nie znajde, nie dlatego ze jestem uzalezniona....poprostu to sie czuje |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#4 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2007-11
Lokalizacja: z lapka:)
Wiadomości: 216
|
Dot.: Ja tez Cierpie i nie wiem co myslec....
Jeżeli chcesz dalej z nim być razem...zastanów się czy potrafisz wybaczyć -wybaczyć najgorsze.....- bo pewnie
![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#5 |
BAN stały
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: warszawa
Wiadomości: 18
|
Dot.: Ja tez Cierpie i nie wiem co myslec....
jak odejdzie to jeszcze kiedys bedzie żałowal...
zadne slowa chyba tu cie kochana nie pociesza, poprostu 3maj sie jakoś ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#6 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-06
Wiadomości: 380
|
Dot.: Ja tez Cierpie i nie wiem co myslec....
Kochana,rozumiem Cie... Tzn. mój ex nie znalazł sobie żadnej ale tez tak jakby z dnia na dzień po dwóch latach powiedział koniec...
Minął miesiąc i boli jak cholera,bo wcześniej nie dawał żadnych znaków,było naprawdę dobrze... jeśli chcesz pogadać -zagadaj na priv,dam ci mój nr gg i może Ci jakoś pomogę ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#7 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-05
Wiadomości: 463
|
Dot.: Ja tez Cierpie i nie wiem co myslec....
Strasznie przykra sytuacja. Ja miałam podobnie, wyjechaliśmy razem rok wspólnego mieszkania, wszystko niby było cudownie a potem on powiedział, ze to uczucie już wygasło,że juz nie jest tak samo jak kiedyś.Byłam w szoku! Cierpiałam bardzo choć rozstaliśmy sie w przyjaźni. Powtarzał mi, że nie ma w tym mojej winy nie było nawet innej kobiey, po prostu czuł, że to już musi być koniec. Na koniec powiedział, że zawsze będę w jego sercu itd. Dziś już do tego nie wracam, było minęlo. Rozmawiamy ze sobą od czasu do czasu na gadu. Z biegiem czasu myślę, że dobrze się stało, bo nie warto być z kimś z przyzwyczajenia. Lepiej, ze odszedł , niż by miał na siłe się męczyć....
|
![]() ![]() |
![]() |
Najlepsze Promocje i WyprzedaĹźe
![]() |
#8 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-04
Wiadomości: 186
|
Dot.: Ja tez Cierpie i nie wiem co myslec....
Staram się wczuć w Twoją sytuację, jestem strasznie zakochana, ze wzajemnością, jesteśmy już 19 miesięcy razem, i gdyby coś takiego mnie spotkało... Naprawdę Ci współczuję, myślę, że jedyne co możesz teraz zrobić to dać mu czas... zanim wyjedzie powiedz mu, co do niego czujesz, napisz list, cokolwiek! uświadom mu, co zostawia za sobą, z czego rezygnuje... nie rób kłótni, nie groź - pokaż, jaka jesteś cudowna. Nie wyobrażam sobie co musisz czuć, ale jedyne co Ci zostało to czekać. Może on zrozumie błąd, zrozumie co traci. To, co Ci robi jest bardzo nie w porządku, osoba która kocha nie powinna czegoś takiego robić... ale robi. Jest mi naprawdę przykro, trzymam za Was kciuki, trzymaj się, wszystko będzie dobrze
![]()
__________________
STUDIA ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#9 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-06
Wiadomości: 41
|
Dot.: Ja tez Cierpie i nie wiem co myslec....
My tez rozstajemy sie w przyjazni...i dzieki choc za to.
Ale to boli. Slonecztunius - no wlasnie - i dlatego jest to dla mnie takie ciezkie, dlatego tak boli, ze nie powiedzial wczesniej, nie ostrzegl..ze wszystki bylo dobrze. I nie z zaslepienia tylko naprawde. Boje ze moglam cos zawalic choc wiem ze nie. Ale ze moze trzeba bylo bardziej zadbac, tego sobie nie wybacze. Ale z drugiej strony - czy to jest wlasnie milosc? Czy milosc jest mimo wszystko, mimo wszystko przetrwa...Mialam nadzieje. Potrafie wybaczyc. Potrafie wiele - choc wiem ze na sile nic nie ma sensu. I na sile nic robic nie bede. Nie wiem czy rozumiecie - bylabym duzo spokojniejsza wiedzac ze potrzebuje czasu i ze moze cos przemysli, zmieni....Boze bo jak tak poprostu zrozumiec jak sie wlasnie z ta osoba wyobraza wszystko.....i jak tyle wiaze i laczy....Dziekuje za Wasze slowa bardzo......Nigdy nawet w najdrobniejszej sekundzie nie pomyslalam ze chcialabym kogos innego, albo ze nie jestem pewna, ale ze nie bedziemy razem.....NIGDY sie nie zawachalam.... ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#10 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-06
Wiadomości: 41
|
Dot.: Ja tez Cierpie i nie wiem co myslec....
Emfaza...poplakalam sie czytajac co napisalas.....Dziekuje. Pokazalam. Wie co ja czuje doskonale...mam nadzieje. Wczoraj jeszcze o tym przypomnialam....
Ale mowi ze jemu tez nie jest latwo....nie wiem czy ktos miesza...czy nie....ale tak sie nie robi.....nie potrafilabym spojrzec nigdy na nikogo...dopusci zadnych mysli do siebie a potem tak poprostu - tzn nie tak poprostu - to juz trwa, czekal z decyzja o wyjezdzie do odpowiedniego momentu. Ale jeszcze nie dawno obiecywal ze przemysli, ze chce i tak bardzo tez kochal - ze wierzy ze znow bedziemy rozmawiac, ze bedzie pieknie....a jednak...;( |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#11 |
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2008-06
Wiadomości: 938
|
Dot.: Ja tez Cierpie i nie wiem co myslec....
Bardzo mi przykro, ze spotkalo Cie cos takiego ... Osobiscie nie wierze w powroty, nie wierze w odbudowanie zaufania po tym, jak ktos zmielil je na wior, chocby nie wiem jaka by ta milosc nie byla ... nie chce Cie w zaden sposob dolowac, ale nie wydaje mi sie, ze ON podjal ta decyzje ot tak, zeby po jakims czasie ja zmieniac ... daj temu czas, postaraj sie jakos wyciszyc, byc silna ... nie zatrzymasz go na sile, nie przekonasz go ... trzymaj sie.
![]()
__________________
And if I am a number, I'm infinity plus one ... |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#12 |
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2006-02
Lokalizacja: wrocław
Wiadomości: 7
|
![]()
nie umiem pocieszac, tym bardziej jesli samej jest mi smutno ale mam nadzieje ze poprawi Ci humor fakt ze nie jestes sama... mam teraz bardzo podobna sytuacje i tez nie wiem co mam myslec, co robic...
dzis mija rok jak sie poznalismy. pare dni temu powiedzial mi ze nie chce juz ze mna byc bo nie jest zakochany we mnie. ze to minelo. ze juz nie ma tej iskry... moim zdaniem ta iskra ktora towarzyszyla pierwszym spotkaniom wczesniej czy pozniej wygasa zamieniajac sie w stały zwiazek, w ktorym wiemy czego mozemy sie spodziewac po drugiej osobie, w zaufanie, w oparcie... my nie mieszkalismy razem, mamy dopiero po 20 lat i nie mozna powiedziec zebysmy wiedzieli duzo o zyciu... nie chodzi o to ze boje się ze nikogo innego nie znajde tylko po prostu to bylo cos cudownego, z nikim doslownie nie dogadywalam sie tak, nie spedzalam tyle czasu, nikt nie byl do mnie tak podobny (te same mysli, zachowania, poglady...) ale wg niego zakochanie wygaslo, jest jedynie zauroczenie. podobno meczylo go to juz od paru miesiecy i dopiero podjal decyzje... wszyscy mowili ze nie widzieli jeszce takiej pary, ze idealnie pasujemy do siebie... ja bardzo chce z nim byc, ale tez nie wiem czy potrafilabym znowu z nim zyc i nie myslec ze moze to znow jest ten dzien kiedy dowiem sie takich rzeczy. znowu bo dwa miesiace temu powtorzyla sie cala sytuacja - ale wtedy to mial byc sprawdzian dla nas...dla niego. i mowil ze uczucie wrocilo choc na krotko. mozliwe ze to przez to ze nie potrafilam byc momentami stanowcza, ze za bardzo mi zalezalo... dzis sie spotkalismy. znow sie calowalismy, przytulalismy - bylo jak dawniej... tyle w tym uczucia, czulosci... on mowi ze dalby niebo zeby mnie spootkac za pare lat ze moze wtedy doroslby do powaznego zwiazku, ze to ja moglabym byc tą z ktora spedzi reszte zycia... mi wydaje sie ze ze to prze to ze tak naprawde ciezko w tym wieku znacswoje uczucia (wczesniej twierdzil ze byl zakochany 2 razy jednak po tym, kiedy nasze uczucie sie rozwinelo w takim stopniu, stwierdzil ze jednak nigdy nie byl, bo nigdy nie czul czegos takiego) mam przeczucie ze sie zejdziemy, on tez tak mowi, ale w przeciagu lat a ja nie potrafie tak czekac... i nie potrafie 'cieszyc sie wolnoscia'. narazie jest mi bardzo ciezko, staram sie jak najczesciej wychodzic z domu bo kiedy jestem sama to za duzo mysle... tyle w tym uczucia jak to mozliwe ze on tego nie widzi? jak mu pokazac ze to jest to? |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#13 |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 1 065
|
Dot.: Ja tez Cierpie i nie wiem co myslec....
Wiem jak Ci musi być ciężko,bardzo Ci współczuję
![]() ![]() Mam nadzieje,że wszystko jakoś się ułoży,będę trzymać kciuki aby wszystko poszło pomyślnie.Najważniejsze abyś nie cierpiała!Jestem z Tobą!
__________________
Scouting for Girls-It's not about You ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#14 |
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2006-02
Lokalizacja: wrocław
Wiadomości: 7
|
Dot.: Ja tez Cierpie i nie wiem co myslec....
skoro on sam twierdzi ze nie spotkal jeszcze nikogo takiego, skoro teskni za mna przez (narazie) pare dni kiedy nie jestesmy razem, skoro sam mowi ze pewnie se zejdziemy ale jeszcze nie teraz, skoro tyle w tym uczucia jak sie widzimy to myslicie ze to ma jeszcze szanse?
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#15 |
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 723
|
Dot.: Ja tez Cierpie i nie wiem co myslec....
Bedac na Twoim miejscu, to nawet gdyby zaczal zalowac i chcialby wrocic, to nie przyjelabym go drugi raz...w zyciu.. i uwazam ze Ty tz nie powinaas, lepiej nie zawracac sobie nim wiecej glowy. Wybral..skoro tak chce to niech tak ma, nie ma odwrotu. Co on sobie wyobraza, ze moze sie bawic Twoimi uczuciami, emocjami, nerwami, poczuciem bezpieczenstwa? co to za facet skoro wywinal Ci taki numer? uwazam, ze nie jest wart zadnych uczuc. Takich rzeczy sie nie robi komus kogo sie naprawde kocha... ja w jego milosc nie wierze...
Masz 25 lat, jestes mloda kobietka. To nie byl jednak "TEN" facet..to byly tylko pozory. Lepiej ze teraz mu sie "odwidzialo" niz mialoby to sie stac po slubie. Niech spada na szczaw! Zobaczysz wszystko sie pouklada. Przykro mi ze tak sie u Ciebie wszystko potoczylo ![]() Nie chce wciskac Ci tu kitu, ze to tylko zauroczenie z jego strony i ze napewno za jakis czas bedzie chcial wrocic. W takich sprawach lepiej byc twarda realistka. Jeszcze bedzie dobrze, tylko teraz potrzeba na to troche czasu. Jeszcze raz mowie, to jednak nie byl "ten" jedyny, ten najwazniejszy gdzies na Ciebie czeka, nie przeocz go. Nie powinnas dawac sobie zamydlac oczu, on sie bawi uczuciami, to nie jest powazny czlowiek. ![]()
__________________
"Szczęściem jednego człowieka jest drugi człowiek" ![]() Od 5.01.2010 : 66,7kg wrrrr ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#16 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-06
Wiadomości: 41
|
Dot.: Ja tez Cierpie i nie wiem co myslec....
Kochani jestescie!!!!!!!!!!!!!!!! !!Tak wlasnie Onema - potrzebuje takich slow, prawdy i bycia realistka.....Bo optymizm w tej sytuacji mnie zabija.....i jego zachowanie wlasnie ......wiem ze bedzie ciezko, nie wyobrazam sobie jak komus zaufam, jemu rowniez - i tak naprawde nie wyobrazam sobie zycia z takim czlowiekiem. Tak to czuje...ale z drugiej strony serce rwie i krzyczy swoje - ze jak moje sloneczkoooooooo???moj skarb......nieba mi przychylal...........i jak to mozliwe...zlapac sie choc brzytwy....a miec nadzieje. I tak wlasnie ze skrajnosci w skrajnosc przeskakuje. Dlatego onema - wydrukuje sobie co napisaalas i powiesze na scianie. Bede czytac...Mysle ze bedzie mi latwiej jak juz go nie bedzie...wtedy moze sie naucze nie nawidziec...wiem tez ze mnie zdradzal - przez net...z ta osoba....a tego juz napewno nie wybacze i nie zapomne...czuje sie wykorzystana, smutna, porzucona...oszukana, zmanipulowana - i tak naprawde szczesliwa ze sie odwazyl DZIECIAK teraz a nie po slubie....masz racje nie ma czego zalowac!!!!! dzieciak i tyle.........mimo pieknej oprawy, cudownych manier........
RAINBOW ----> Wspolczuje Tobie rowniez. Widzialam Twoj post.....bardzo mi przykro. Czytalam go rowniez ze zrozumieniem bo w moim przypadku tez mam podejrzenia ze moze miec z tym cos wspolnego jego mama...niestety. Bardzo mi przykro tez z Twojej sytuacji. Kurcze. Dlaczego dobre osoby cierpia..za dobre....i jak mozna bawic sie tak czyimis uczuciami..Jak sie pytal czy chce zostac jego zona, jak sie zareczylismy - poczulam taka cholerna odpowiedzialnosc! Ze tak na wieki nie chce go zranic NIGDY ...i podjelam taka decyzje wiec nie zmienie tego do konca...i bylo to dla mnie wazniejsze niz slub.... Dzadzus------tak rozumiem tez kazde Twoje slowo, jak to jest ze te piekne pary sie rozwalaja?? Czy ludzie nie widza? Ludzie zawsze wlasnie widza....My tez probowalismy ale jak probowac kiedy wiesz ze ta druga osoba sie wacha, udawac cos, robic na sile?? to nie mozliwe.....potem mial zreszta o to pretensje - bo przeciez probowalismy...Dzadza...T rzymam Cie za lapke...i naprawde chyba zaslugujemy na kogos jeszcze lepszego. Wiesz co sobie sama mysle czasem, ze oni byli jak Anioly - zeby pokazac ze moze byc tak pieknie, tylko doszlifowac.....co nie co..i swiat przed nami...ach zeby to bylo takie latwe...zeby sie dalo tak poprostu kogos znienawidzic pamietajac o sobie....zapomniec o jego rodzinie, bliskich, wspolnych chwilach.....Dzadzus - ale to racja - ze lepiej teraz niz jeszcze z dziecmi przezyc cos takiego i np po 20 latach...... dlatego czasem mowie ze po co slub.....dla wiekszych problemow potem???? A jesli sie kogos naprawde kocha to bezwzgledu na WSZYSTKO!! A moze Ci nasi panowie nie potrafia kochac...?? Eres - wiem ze na sile nic nie zrobie. I nic nie robie..tylko targaja mna emocje czasem....chcialam tylko zeby wiedzial co czuje..ale z drugiej strony jakie to ma znaczenie jesli sie kogos tak odrzuca bawiac z kims innym...nie myslac o krzywdzie...Dziekuje za slowa. Zwlaszcza za te najgorsze dla mnie. Tez jestem zdania ze najlepiej sie przygotowac na najgorsze. Niz ranic obietnicami....powiedzial kiedys nie czekaj na mnie...a potem - spedzmy ten czas tak abym zalowal....kochalem bardzo....nie mowie ze przekreslam i jeszcze tysiace innych sprzecznych zdan ktore rania mnie za kazdym razem.................... .. Dziekuje Wam z calego serca Ale boje sie tragicznie jak komus zaufac kiedys, jak byc sama...pozbieram sie oj tak. Bo kocham Zycie naprawde i wiem ze najwazniejsze jest zdrowie......Widocznie Pan Bog chcial mi cos powiedziec....... |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#17 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-04
Wiadomości: 186
|
Dot.: Ja tez Cierpie i nie wiem co myslec....
To nie jest takie proste "jesteś młoda, to nie ten, zostaw". Ja też jestem bardzo młoda, swojego M. poznałam dwa lata temu - pierwszy chłopak, pierwszy w każdej kwestii... gdyby po trzech latach powiedział, że chce odejść, mój świat by runął. Bez niego jestem bezradna jak dziecko, uwierzcie, że wiek nie ma znaczenia kiedy się kocha... można mieć 19, można 25, a można 40 - jeśli kochasz kogoś, ufasz mu, zatracasz się w tej miłości i wierzysz, że tak będzie zawsze. A tu taka krzywda, z nikąd, bo przecież czegoś takiego się człowiek nie spodziewa... Jak można zostawić kogoś, kto tak bardzo Cię kocha? Bo chce się zabawić, użyć życia? A potem obudzi się z ręką w nocniku i stwierdzi, że stracił piękną miłość, ale już jej nie odzyska tak naprawdę! Ja się codziennie modlę żeby mój M. nie stwierdził pewnego dnia, że "to nie to". Bo ja żyję tylko dla tej miłości, nie mam nikogo więcej, oddałam wszystko, postawiłam na jedną kartę. Rozumiem Cię doskonale, nie jestem w stanie wyobrazić sobie gorszego bólu niż ten, który Ci funduje osoba, którą tak kochasz... Nawet jeśli to nie jest TEN, dla Ciebie to jest ten i żaden inny, więc żadne tłumaczenie nie ma tu sensu... Musisz się pozbierać, choćby dla samej siebie, czekać, choćby nie było na co, żeby mieć pewność, że zrobiłaś absolutnie wszystko co się dało, żeby go zatrzymać. Ja wierzę, że będzie dobrze, że on się jeszcze opamięta. 3maj się Kochana
![]()
__________________
STUDIA ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#18 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-06
Wiadomości: 41
|
Dot.: Ja tez Cierpie i nie wiem co myslec....
bede sobie tu jutro siedziec cala noc i czytac to co napisalyscie
bo jutro wyjezdza i jutro bedzie koniec ![]() ![]() ![]() ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#19 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-06
Wiadomości: 41
|
Dot.: Ja tez Cierpie i nie wiem co myslec....
Tak Emfaza...i dlatego wlasnie mam nauczke teraz - ze mimo wszystko nie mozna sie tak oddac...Juz nigdy nie zapomne o sobie, po to by sie tak nie czuc juz nigdy wiecej. To byl moze blad....oddac sie zupelnie, Czuc jak dziecko - tez tak czulam bo tak sie mna opiekowal, zeby mi sie krzywda nie stala, i nie byla to nadopiekunczosc...moze wlasnie tego zabraklo...mnie samej troche. Ale z drugiej strony robilam tez to co kochalam.....duzo pracowalismy - ale wlasnie jak ktora z Was napisala - nigdy nie bedzie tak jak na poczatku i to tez mu powiedzialam!! bo mial o to zarzuty - ze na poczatku tak rozmawialismy, mielismy plany - tak i zaczelismy te plan realizowac, zycie spowalnialo bo nie mozna wiecznie gnac - bo w tym wlasnie tkwi milosc - chocbysmy nic nie mowili...bedziemy trwac i wiedziec ze to drugie jest obok...no wlasnie a on tego widac nie rozumie bo przytaczal mi pierwsze miesiace naszego zwiazku..........a dla mnie to trwalo caly czas...bylo cudnie ale spokojniej.........i pewnie...ustabilizowanie. I doroslo, dojrzale ze spojrzeniem w przyszlosc...
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#20 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 25 017
|
Dot.: Ja tez Cierpie i nie wiem co myslec....
Ja tez cierpie... z własnej glupoty... straciłam wspaniałego chłopaka.... ;(
DZISIAJ, WCZORAJ... NIE WIEM KEIDY... ALE NA ZAWSZE ;(' nienawidze siebie ;// ![]() ![]()
__________________
![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#21 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-06
Wiadomości: 41
|
Dot.: Ja tez Cierpie i nie wiem co myslec....
Ale dlaczego z wlasnej glupoty?????????????????? ???????????
Skad wiesz????????? Czy napewno Ty zawinilas.... Przytulam Cie mocno!! Buziaczki Nie daj sie zlym myslom - pomysl ze wszystko dzieje sie po cos - wiem ze to moze brzmiec glupio....kazdy popelnia bledy ale jesli ktos kocha to potrafi te bledy wybaczac!!! Trzymaj sie a jak potrzebujesz pogadac to pisz Kochanie!! |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#22 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 25 017
|
Dot.: Ja tez Cierpie i nie wiem co myslec....
Bardzo smutna- chodzi o to że ja nie potrafię okazywac uczuc... I przez te moje zagrywki... no kurde... On.. juz nie czuje tego co kiedys ;( . Ja sama nie wiem co sie ze mna dzieje..;( .
Jestem jakas nienormalna ;/;( stracilam chlopaka na ktorym tak mi zależało... ![]() I nie wiem... on nie chce juz ze mna byc ;( Boże... nienawidze siebie... ;(
__________________
![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#23 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-04
Wiadomości: 186
|
Dot.: Ja tez Cierpie i nie wiem co myslec....
Ja nie umiem inaczej, nigdy nie kochałam, więc teraz kocham aż za mocno... ale dobrze mi z tym, choć boję się czasami że wszystko stracę... ale ja nie umiem tak na pół gwizdka... Twój facet chciałby żeby było zawsze jak na karuzeli, ale tak się naprawdę nie da... sztuczne podtrzymywanie takiego szczenięcego zauroczenia nic nie da, każda para po jakimś czasie zwalnia, ale wtedy jest stabilniej, pewniej... może on jeszcze się opamięta, a jeśli nie, pokaże jak niewiele dla niego znaczy miłość i wszystko, co było między Wami... jak tak można... przytulam Cię wirtualnie
![]() ![]()
__________________
STUDIA ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#24 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 25 017
|
Dot.: Ja tez Cierpie i nie wiem co myslec....
![]() ja nie mogę... łzy mi płyną jak szalone...;( ;(;(;( ja się zabiję...; (
__________________
![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#25 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-04
Wiadomości: 186
|
Dot.: Ja tez Cierpie i nie wiem co myslec....
Yes - uspokój się proszę, to nic nie da, niczego w ten sposób nie zmienisz! Może wciąż masz o co walczyć? może nie wszystko stracone? chcesz się tak po prostu poddać? tak jest najłatwiej, ale wcale nie najlepiej!
__________________
STUDIA ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#26 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 25 017
|
Dot.: Ja tez Cierpie i nie wiem co myslec....
tylko jak ja mam mu to powiedziec?!...
nie mogę go zmusić do uczuć... ;( Jezu... Pomóżcie mi napisać jakąś wiadomosc na gg ze mi zalezy, ze chce walczyc... no nie wiem ;(( ja juz tyle razy probowalam ;(
__________________
![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#27 |
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2006-02
Lokalizacja: wrocław
Wiadomości: 7
|
Dot.: Ja tez Cierpie i nie wiem co myslec....
Bardzo smutna - ja tez oddalam sie calkowicie - sam mi powiedzial ze niepotrzebnie. zatracilam sie w tym ze ktos prowadzi mnie za raczke, przytulil gdy zle, opiekuje sie. ja nie potrafie hamowac uczuc ani dla zasady zrobic cos na przekor zeby tylko nie dac mu wszystkiego. po prostu nie. i to mnie zgubilo. myslisz ze i tak bylo w Twoim przypadku? jesli tak to sprobuj mu teraz pokazac ze tak nie jest. chociazby Ci bylo nie wiem jak ciezko udaj ze tak nie jest, powiedz pare zdan nad ktorymi bedzie mogl sie zastanowic (cos w sensie zeby nie byl taki pewny swego). to zawsze dziala
![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#28 |
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2006-02
Lokalizacja: wrocław
Wiadomości: 7
|
Dot.: Ja tez Cierpie i nie wiem co myslec....
yes:
a moze lepiej pokazac mu to? wyciagnij go jutro gdzies tylko we dwojke zaplanuj jakis wieczor nie wiem czy jest typem romantyka czy nie. jesli tak zabierz go na jakis piknik (opcja na popoludnie) albo zrob mu cos od siebie - np. filmik w movie makerze. to podziala lepiej niz 1000 slow... |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#29 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 25 017
|
Dot.: Ja tez Cierpie i nie wiem co myslec....
taak... tylko ze on jest za granica ;( bedzie za tydzien... i nie chce sie ze mna spotkac;(
__________________
![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#30 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-04
Wiadomości: 186
|
Dot.: Ja tez Cierpie i nie wiem co myslec....
YES - po pierwsze, przyznaj się do błędu. "Przepraszam, że nie umiałam docenić tego, co chciałeś mi dać" lub coś w tym stylu.
Po drugie - nie bój się szczerości. Po trzecie - nie czekaj. To nie prawda, że lepiej pozostawić pewne rzeczy niedopowiedziane, w tym przypadku musisz walczyć. Napisz mu wiadomość, a potem dopiero daj mu czas. Napisz, że czekasz na jego ruch, że wszystko już wie, jak oczywiście sklecisz już wiadomość. I będzie dobrze ![]()
__________________
STUDIA ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|



Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 11:45.