![]() |
#1 |
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2007-08
Wiadomości: 19
|
boję sie o siebie
Nie wiem co zrobić,po raz pierwszy w życiu czuję sie bezsilna.
Chodzi o mojego TŻa,rozstaliśmy sie w zeszłym roku po kilku latach,na początku tego roku on znowu pojawił sie,chciał żebym do niego wróciła,mówił że sie zmienił że złagodniał i wydoroślał,obiecywał że jeśli bedziemy razem to za kilka miesięcy weźmiemy ślub,uwierzyłam ..... wprowadził sie do mojego mieszkania i ...... wszystko wróciło do dawnego stanu,w domu nie pomaga mi w niczym,jestem to w stanie przeżyć, ostatnio jednak wspomniałam o ślubie na co ona wyrażnie podirytowany stwierdził że nie ma o czym mówić,że naciskam na niego itp. Do tego codziennie wieczorem wychyla 2-4 piw i wracając wieczorem z pracy nie moge z nim normalnie pogadać bo jest ![]() Do tego zaznaczył kiedyś że choćby nie wiadomo co to nie wyprowadzi sie z mojego mieszkania bo kolejnego "rozstania-obciachu" nie przeżyje przed rodziną i znajomymi. Wiem że ten powrót to był błąd,on nie zmienił sie wogóle,nie wiem w jakie cuda wierzyłam i dlaczego dałam sie omamić. Mam same czarne myśli,nawet takie żeby wyjechać gdzieś daleko,żeby to wszystko zostawić i zacząć od nowa.
__________________
...mam w tylu miejscach poklejone serce...
Edytowane przez poklejona Czas edycji: 2008-10-01 o 20:40 Powód: literówka |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#2 |
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2005-08
Wiadomości: 4 242
|
Dot.: boję sie o siebie
co takiego? zwalił Ci się na głowę niby cud - miód i orzeszki, a teraz nie dość że Cię wkurza jego zachowanie to on się nie ma zamiaru wynieść z Twojego mieszkania nigdy?
jedyna rada jaka przychodzi mi do głowy - spakuj dziada,pomachaj chusteczką na pożegnanie - baj baj palancie - zmień zamki i rozpocznij nowe życie - bo nad czym tu myśleć w ogóle... |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#3 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 8 190
|
Dot.: boję sie o siebie
[1=2f6abb6d3878858271ffdb3 efd65c95d1f4fde9b_623d0cb 3af0b6;9206482]co takiego? zwalił Ci się na głowę niby cud - miód i orzeszki, a teraz nie dość że Cię wkurza jego zachowanie to on się nie ma zamiaru wynieść z Twojego mieszkania nigdy?
jedyna rada jaka przychodzi mi do głowy - spakuj dziada,pomachaj chusteczką na pożegnanie - baj baj palancie - zmień zamki i rozpocznij nowe życie - bo nad czym tu myśleć w ogóle...[/QUOTE] w zupełności się zgadzam. ![]()
__________________
Blogi są dwa ![]() blogowo: poradnik emigranta nowy post: 14/10/2012 Obyście tego postu nie potrzebowali blogowo: aktywnie nowy post 12/09/2012 Veni Vidi Vici ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#4 |
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: Włóczkowo
Wiadomości: 2 369
|
Dot.: boję sie o siebie
[1=2f6abb6d3878858271ffdb3 efd65c95d1f4fde9b_623d0cb 3af0b6;9206482]co takiego? zwalił Ci się na głowę niby cud - miód i orzeszki, a teraz nie dość że Cię wkurza jego zachowanie to on się nie ma zamiaru wynieść z Twojego mieszkania nigdy?
jedyna rada jaka przychodzi mi do głowy - spakuj dziada,pomachaj chusteczką na pożegnanie - baj baj palancie - zmień zamki i rozpocznij nowe życie - bo nad czym tu myśleć w ogóle...[/quote] Podpisuję się pod tym.
__________________
bzzz... bzzz...
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#5 |
Konto usunięte
|
Dot.: boję sie o siebie
Twoje mieszkanie? Nie chce się wynieść? To postaw go przed faktem dokonanym. Teraz zbudują dużo nowych mieszkań- może uda Ci się znaleźć nowe. Będzie musiał się wynieść jak mieszkanie zmieni właściciela
![]() Chociaż to już jest hardcor... Nie znam się na prawie, ale jest na pewno sposób by go wyrzucić- policja? Możesz mu uświadomić, że jak się nie wyprowadzi po dobroci, to zrobisz mu jeszcze większy "obciach- rozstanie" bo z udziałem policji, a jak będzie bardzo chciał to możesz zawiadomić miejscową gazetę- one lubią małe skandale ;] Jednego nie rób- nie bądź bierna. Musisz się od niego uwolnić raz na zawsze. EDIT- ewentualnie, jak dziewczyny wyżej radziły- spakować. Najlepiej jak będzie w pracy- kiedy wróci jego rzeczy będą czekały na niego przed drzwiami. Ma klucze i nie będzie chciał oddać? W czasie jak będziesz go pakować poproś fachowca o wymienienie zamków.. |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#6 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-08
Lokalizacja: Dublin
Wiadomości: 150
|
Dot.: boję sie o siebie
Ciezka sprawa.Moze ma za wygodnie:zawsze wie ze ty posprzatasz ugotujesz.Nie rozumiem tego ze sie nie wyprowadzi bo nie chce"rozstania-obciachu"Czy on wczesniej mieszkal u rodzicow? .Chyba pora na powazna rozmowe albo zmiana i praca nad soba TZeta albo (jak go nie dazysz uczuciem)rozstanie.Mialam podobnie ze TZ nie chcial ze mna na powazne tematy rozmawiac,zawsze sie wykrecal...ale przygotowalam kolacje przy siwiecach tv wylaczone,relaksacyjna muzyka i sie udalo dojsc do sedna sprawy(tylko na inny tema niz twoj).Widac ze sie strasznie meczysz i dolujesz w tym zwiazku.Trzymaj sie cieplo
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#7 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-09
Wiadomości: 119
|
Dot.: boję sie o siebie
powinnas jak najszybciej to zakonczyc. szkoda twojego czasu i twoich nerwow. nie ma takiej opcji, jak to, ze sie nie wyniesie z twojego mieszkania. jesli nie jest tam zameldowany, wystarczy 1 tel na policje. a potem wymiana zamkow. jesli jest zameldowany, moze to potrwac dluzej, ale wszystko jest do zrobienia. wywal go czym predzej, zanim sie na dobre rozgosci.
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#8 |
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2007-08
Wiadomości: 19
|
Dot.: boję sie o siebie
dziękuję dziewczyny za zainteresowanie.
TŻ wcześniej mieszkał u rodziców,jest bardzo wygodnicki to fakt,ja nie narzekam że muszę robić wszystko sama tylko o to że ma kilka paskudnych nawyków i choć obiecywał że sie zmieni to jest wręcz przeciwnie,o rozmowie o ślubie juz nie wspomnę ![]() Moi rodzice mówili mi że popełniam błąd (nie przepadają za nim) i teraz cieżko mi sie przyznać że mają rację,zawsze mogłam na nich liczyć a teraz nie mogę im o tym mówić bo oni bardzo przeżywali tamto rozstanie a raczej mój beznadziejny stan po nim. Nie dość że sama komplikuję sobie życie to jeszcze zawodzę najbliższych.
__________________
...mam w tylu miejscach poklejone serce...
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#9 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-06
Wiadomości: 17 829
|
Dot.: boję sie o siebie
Po co Ci taki problem??po co Ci slub??chcesz to zalegalizowac,zeby trudniej bylo sie z tego uwolnic??(sama bedziesz wszystko robic,podawac mu piwo z lodówki ale przynajmniej bedziesz mogla sie nazywac żoną?)
Co by zrobil gdybys z nim zerwala i kazala sie wyprowadzic?? Kazdy popelnia bledy ale wazne jest czy wyciaga pozniej z tego wnioski |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#10 |
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2007-12
Wiadomości: 2 829
|
Dot.: boję sie o siebie
Pogadaj z nim i powiedz że chcesz aby się wyprowadził z TWOJEGO mieszkania. Jeśli odmówi zrób tak jak wcześniej pisały dziewczyny. Wystaw mu walizki za drzwi i zmień zamki.
BTW Jeśli nie potrafisz z nim mieszkać to...po co chcesz brac ślub ? ;>
__________________
![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#11 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-06
Wiadomości: 17 829
|
Dot.: boję sie o siebie
Moze po prostu chcesz wyjsc za maz z blizej nieznanych mi powodów
![]() I moze bardziej denerwuje Cie to ,ze on sie wykreca przed ozenkiem???? Ale wiesz,ze jesli myslisz to co tu napisalas ,nie podoba Ci sie jego zachowanie to malzenstwo jest ostatnia rzecza jaka powinnas zrobic Juz nawet jestes w stanie przezyc ,ze on nic nie robi,tylko ten slub ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#12 |
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2007-08
Wiadomości: 19
|
Dot.: boję sie o siebie
![]()
__________________
...mam w tylu miejscach poklejone serce...
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#13 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-09
Wiadomości: 61
|
Dot.: boję sie o siebie
Napewno będzie trudno się rozstać ale zastanów się czy chcesz z takim człowiekiem dzielić całe życie? Jeżeli teraz się nie zmienił to chyba nie ma co liczyć ze teraz w trakcie mieszkania u Ciebie zmieni się:/ On chyba myśli, że może wszystko, ale jeżeli to jest Twoje mieszkanie to Ty stawiasz warunki. Musisz się mu postawić. Tak nie można żyć. Musisz zastanowić się czego tak naprawdę chcesz.
A co do rodziców... Przecież zawsze Ci pomogą. Spróbuj przyznać się do błędu. Ty nie pomogłabyś komuś z rodziny jeśli byłby w takiej sytuacji jak Ty? Myślę, że każdy normalny człowiek pomógłby.. Wystarczy tylko przyznać się do błędu. I jeżeli będziesz chciała się z nim rozstać a to nie będzie nic dawało i on nadal będzie mieszkał u Ciebie poproś swojego tatę aby mu przegadał do rozumu, albo brata starszego. A jeżeli to nie pomoże to wybierz się na rozmowę z jego rodzicami. To napewno otworzy mu oczy. Ja na Twoim miejscu zrobiłabym tak... Ale wybór należy do Ciebie, mam nadzieję, że dobrze wybierzesz i będziesz szczęsliwa i nie będziesz niczego żałowac. Pozdrawiam, informuj o rozwoju sprawy ![]()
__________________
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#14 | |
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2007-08
Wiadomości: 19
|
Dot.: boję sie o siebie
Cytat:
Moich rodziców nie chce o tym informować,obawiam się ze ojciec przmówił by mu od razu do rozumu ale siłą ![]()
__________________
...mam w tylu miejscach poklejone serce...
|
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#15 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-06
Wiadomości: 17 829
|
Dot.: boję sie o siebie
Czyli jak mu powiesz,zeby sie wyprowadzil,ze to koniec ,bo nie wykorzystal szansy itp to on nadal bedzie u Ciebie mieszkal??
Moze tylko tak gada |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#16 | |
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2007-08
Wiadomości: 19
|
Dot.: boję sie o siebie
Cytat:
kiedy sie wprowadzał powiedział coś w stylu "ze choćbyśmy sie nie umieli dogadać i musimy już ze sobą być bo kolejne rozstanie to juz obciach" powiedział niby żartem ale... wiem też że do domu rodziców nie ma juz po co wracać bo rodzice juz mają dość jego przeprowadzek.
__________________
...mam w tylu miejscach poklejone serce...
|
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#17 |
Konto usunięte
|
Dot.: boję sie o siebie
Pomysł z rodzicami też jest genialny
![]() I co w tym głupiego, że będziesz skarżyć na faceta do jego rodziców? To już nie są Twoi przyszli teściowie ;] więc wstyd do kieszeni i czas zadbać o swoje sprawy. Skoro całe życie mieszkał u rodziców na garnuszku to mu będzie jeszcze bardziej głupio ;] Jak do nich wróci, daje sobie głowę obciąć, że mu będą wypominać, że taką fajną dziewczynę miał i takie głupoty robił :P |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#18 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-04
Wiadomości: 5 043
|
Dot.: boję sie o siebie
wykupić wycieczkę z przyjaciółką w na powiedzmy 2 tygodnie w jakims fajnym ciepłym egipcie. po sezonie powinno wyjść niedrogo.
spakować jego życie do worków, wystawić na klatkę schodową. wymienić zamki w mieszkaniu. opuścić lokal, odprężyć się pod palmą i nie wysłuchiwać skowytu pod drzwiami przez kolejne parę dni. oczywiście najpierw polecam rozmowę, nie to, że tu jakieś radykalne rozwiązania od razu. zastanów się czy chcesz to dalej ciągnąć i bądź konsekwentna w tym, co postanowisz.
__________________
Pożądanie zadowoli się każdą, byle jaką. Ale dusza pragnie tylko jednej - jedynej, wybranej. (H. Sakutaro) wróciłam ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#19 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 8 190
|
Dot.: boję sie o siebie
Cytat:
__________________
Blogi są dwa ![]() blogowo: poradnik emigranta nowy post: 14/10/2012 Obyście tego postu nie potrzebowali blogowo: aktywnie nowy post 12/09/2012 Veni Vidi Vici ![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#20 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-09
Wiadomości: 119
|
Dot.: boję sie o siebie
nie myśl o nim. myśl teraz o sobie, swoim życiiu, swojej przyszłości i szczęściu. tylko na tym się skup.
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#21 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-11
Lokalizacja: Poza granicami naszego pięknego kraju
Wiadomości: 5 977
|
Dot.: boję sie o siebie
Cytat:
![]()
__________________
Jesteśmy razem od: 21.12.2008 r. http://www.suwaczek.pl/cache/f9e7365b00.png
Zaręczeni od: 09.07.2011 r. http://www.suwaczek.pl/cache/008a20f1c3.png Nasz Dzień: 04.08.2012 r. http://www.suwaczek.pl/cache/d5ce1e934e.png Niech się stanie... ! ![]() KCP ![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#22 | |
Zadomowienie
|
Dot.: boję sie o siebie
[1=2f6abb6d3878858271ffdb3 efd65c95d1f4fde9b_623d0cb 3af0b6;9206482]... spakuj dziada,pomachaj chusteczką na pożegnanie - baj baj palancie - zmień zamki i rozpocznij nowe życie - bo nad czym tu myśleć w ogóle...[/quote]
popieram Cytat:
I nie wstydź sie rodziców. Każdy ma prawo popełniac błędy, tym bardziej jak jest zakochany... Pewnie nie ominie cię "a nie mówiliśmy", ale mimo tego na pewno Cię zrozumieją i Ci pomogą. I ja bym powiedziała co się świeci jego rodzią. Po tem będzie się im żalił jaka to ty jesteś wredna... A niech wiedza co jest grane ![]()
__________________
Od dawna nie korzystam z tego profilu na wizażu tylko z innego. |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#23 |
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2007-08
Wiadomości: 19
|
Dot.: boję sie o siebie
dziewczyny dziękuję Wam za rady i wiele ciepłych słów,muszę sobie to wszystko przemyśleć i poukładać w głowie.
__________________
...mam w tylu miejscach poklejone serce...
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#24 |
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 43 642
|
Dot.: boję sie o siebie
[1=2f6abb6d3878858271ffdb3 efd65c95d1f4fde9b_623d0cb 3af0b6;9206482]co takiego? zwalił Ci się na głowę niby cud - miód i orzeszki, a teraz nie dość że Cię wkurza jego zachowanie to on się nie ma zamiaru wynieść z Twojego mieszkania nigdy?
jedyna rada jaka przychodzi mi do głowy - spakuj dziada,pomachaj chusteczką na pożegnanie - baj baj palancie - zmień zamki i rozpocznij nowe życie - bo nad czym tu myśleć w ogóle...[/quote] Jak wyżej. A jak się zacznie rzucać to na policję lub straż miejską. Szczególnie jak będzie po piwach. |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#25 |
Zakorzenienie
|
Dot.: boję sie o siebie
Dziewczyny dobrze radzą, facet jest u Ciebie w mieszkaniu, więc w każdej chwili możesz pod jego nieobecnośc zmienić zamki i wystawić mu bambetle na korytarz. Zacznie się rzucać, jak pisała Doris, czy nie będzie chciał odejść spod drzwi - dzwonić po straż miejską.
![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#26 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-05
Wiadomości: 8 299
|
Dot.: boję sie o siebie
Po co wspominasz o slubie, skoro w sumie zle Ci z nim, i sie nie uklada???
A co do jego wyprowadzania sie czy nie- o ile go nie zameldowałas, to w kazdej chwili mozesz zadzwonic na policje i go wyprowadza z mieszkania. Albo łagodniej- zmienic zamki, nie wpuscic. |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#27 |
Przyjaciel wizaz.pl
Zarejestrowany: 2004-06
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 33 873
|
Dot.: boję sie o siebie
Najprostsze rozwiązanie to wystawić jego rzeczy za drzwi i zmienić zamki, jeśli nie wyprowadzi się po dobroci. To Twoje mieszkanie. Jeśli będzie się dobijał, to może nie wycieczka w ciepłe kraje, bo nie każdy może się urwać od obowiązków na dwa tygodnie
![]() |
![]() ![]() |
![]() |
Najlepsze Promocje i WyprzedaĹźe
![]() |
#28 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-04
Wiadomości: 343
|
Dot.: boję sie o siebie
dziewczyny dobrze mowia, wywal gościa na zbity ***, masz ojca, brata, kolegow? wrazie oporów albo rzucania sie po zmienieniu zamkow niech oni sobie z nim pogadaja, mysle ze skutecznie, a Ty sobie przynajmniej gardlo oszczedzisz. pzdr
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#29 | |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-04
Wiadomości: 5 043
|
Dot.: boję sie o siebie
Cytat:
co więcej - własciciel mieszkania może kogoś wymeldować. nie jest to takie super automatycznie, i trwa ok. 2 mies o ile pamiętam (mogę sprawdzić jeśli zajdzie potrzeba), ale da się zrobić.
__________________
Pożądanie zadowoli się każdą, byle jaką. Ale dusza pragnie tylko jednej - jedynej, wybranej. (H. Sakutaro) wróciłam ![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#30 |
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 43 642
|
Dot.: boję sie o siebie
Tylko, że - niestety - mam takie wrażenie, że jakby ten gbur i cham się oświadczył, to nagle stałby się księciem z bajki (w oczach zainteresowanej). Stąd zapewne te wahania i zastanawianie się co robić (bo cicha nadzieja nadal żywa). Jest tak, czy nie?
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|



Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 23:28.