|
Notka |
|
Chirurgia plastyczna Interesujesz się chirurgią plastyczną? Poddałaś się zabiegowi lub go rozważasz? Dołącz do nas. Podziel się doświadczeniem, zadaj pytanie. |
![]() |
|
Narzędzia |
![]() |
#1 |
Przyczajenie
|
Pourazowy garb na nosie - zejdzie czy zostanie ?
Witam wszystkich życzliwych forumowiczów.
Zostałem napadnięty przez rozjuszoną bandę chuliganów szukających na siłę zaczepki. Efektem tego jest mój złamany nos. Udałem się do pobliskiego szpitala gdzie przyjęto mnie na ostrym dyżurze. Miałem złamanie otwarte. Zrobiono mi prześwietlenie i stwierdzono złamanie wierzchołka nosa. Lekarz spytał mnie o drożność poczas oddychania przez nos, a skoro drożność była więc stwierdził, że nie trzeba nastawiać. Po uderzeniu nie można było wiele stwierdzić bo nos był spuchnięty jak balon. Gdy lekarz już zniknął została jeszcze pielęgniarka, która zrobiła mi zastrzyk. Spytałem ją czy powienienem coś brać na to złamanie - jakieś leki? Powiedziała żebym kupił sobie wapno musujące. Tak też zrobiłem. Zaklejono mi to pęknięcie na nosie takim specjalnym plastrem zawierającym jakieś rozpuszczalne szwy. Piłem to wapno 2 razy dziennie przez 3 dni. Po kilku dniach opuchlizna zeszła i odkleiłem delikatnie plaster. Pęknięcie bardzo ładnie i szybko się zagoiło, pozostał strupek. Przeraził mnie jednak GARB!!! Miejsce pęknięcia było nadal zaczerwienione więc miałem nadzieję, ze to opuchlizna. Zaniepokoiło mnie jednak to, że gdy zacząłem delikatnie sprawdzać palcami to zgrubienie okazało się, że sama skóra się porusza, a to zgrubienie to raczej jakaś narośl pod skórą! Przeraziło mnie, że to może być już taki zrost! To był 4 dzień od złamania. Piątego dnia pognałem do szpitala upewnić sie czy wszystko w porządku i czy ten garb jest tylko przejściowy. Pokazałem zdjęcie i wszystkie świstki z opisami złamania, które wcześniej dostałem. Poinformowano mnie, że mam sie zgłsić ze skierowaniem od lekarza rodzinnego, i że mam być na czczo. Zapisano mnie na 2 dni później, na rano. Nos oglądała mi już inna lekarka. Pokazałem zdjęcie RTG ale jakby ją mało to interesowało. Naciskając po kościach nosa pytała gdzie najmocniej boli. Stwierdziła, że złamanie jest z prawej strony i przemieszcza się więc będzie robiona repozycja. To dziwne bo mnie się wydawało, że złamany był wierzchołek nosa, a poza tym w dzień złamania krwotok miałem z lewej dziurki. Poinfomowałem ją, że nie miałem garba na nosie. Miałem tylko delikatny łuk, ale tak delikatny, ze trzeba by się przyglądać pod różnymi kątami by go wypatrzyć. Normalnie na pierwszy rzut oka nos miałem zwyczajnie prosty. Gdy mnie usypiano przed zabiegiem krótko przed tym jak odjechałem na stole zabiegowym usłyszałem jeszcze komentarz: "panu się nie podoba ten garb". Nasępnie CIEMNOŚĆ! Obudziłem się od razu po zabiegu. Spąglądam kątem oka, a garb jak był tak jest. Gdy po jakiejś godzinie leżenia wstałem by poszukać tej lekarki, która nastawiała mi nos okazało się, że już skończyła pracę. Natknąłem się jeszcze na dwie kobiety, które były przy zabiegu. Jedna z nich upierała się, że musiałem mieć wcześniej jakiś, choćby nieznaczny garbek na nosie. Powiedziała, że zabieg się udał. Rozmawiałem jeszcze z lekarzem dyżurującym. Tłumaczył mi, że w jakimś stopniu ten garb się cofnie ale o ile do końca nie wiadomo bo jest jeszcze za wcześnie. Martwią mnie rozbieżne opinie co do tej sprawy. Niektórzy twierdzą, że wytworzyła się okostna, która może zejdzie jeśli nos się dobrze zrośnie ale na to potrzeba miesięcy,a nawet lat. Z koleji jeden znajomy opowiedział mi, że miał podobnie złamany nos i garb zszedł mu po ok 2 miesiącach, a teraz jak widać nos jest prosty. Pacjent z sali na której leżałem opowiedział mi o guzie, który miał na piszczelu od uderzenia, który też wydawał się twardy jak kość, a zszedł po jakimś czasie. Niektótrzy mówią o tygodniach inni o miesiącach, a nawet latach. W tej chwili jest óśmy dzień od złamania i trzeci od zabiegu. Mam wrażenie, że opuchlizna zeszła całkowicie. Pod skóra wyczówam już jakby tylko kości. Czy opuchlizna może być tak twarda - jak kość? Przy wypisce ze szpitala dostałem świstek, na którym napisano o złamaniu wieloodłamowym. Różni się to od poprzedniej diagnozy, w której stwierdzono złamanie tylko wierzchołka nosa. Będę wdzięczy za opninie i rady wszystkich osób, które posiadają wiedzę na temat takich urazów. To dopiero 8 dzień więc może za wcześnie panikuję? Wiem, że dla kogoś innego to może wydawać się śmieszne ale to indywidualna sprawa i dla mnie to naprawdę dramat! Generalnie chodzi mi o to, czy mogę liczyć na to, że ten garb sam po czasie zaniknie czy raczej już powienienem szkać chiruga plastycznego? Za wszelkie ewentualne odpowiedzi z góry wielkie dzięki. UPDATE! 30-08-2005 Od zabiegu minęło 11 dni. Od czasu gdy pisałem wcześniejszy text, garb zmniejszył się i zaokrąglił. Od jakichś 3 dni nie zauwazyłem jednak zmiany - jakby się zatrzymało. Mimo, ze jest poprawa to garb nadal razi, przynajmniej mnie, bo znajomi jak to bywa pocieszają mnie i twierdzą, że przesadzam. Dotychczas moja twarz nie miała absolutnie żadnych wad, a tu nagle taki kulfon! Nie zaakceptuje tej wady - nie ma siły!!! Szukam osób, które przechodziły podobną sytuację by potwierdziły mi czy istnieje szansa, że to się cofnie i będę mógł unikąć operacji? Zastanawiam się też ile jeszcze powinienem czekać od czasu złamania by poddać się operacji plastycznej? Jeśli ten garb nie zaniknie, na pewno się jej poddam! Chodzi mi wyłącznie o likwidację tego garba, nic poza tym. Wciąż się łudzę, że nos wróci do poprzedniego stanu. |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#2 |
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2008-05
Wiadomości: 1
|
Pourazowy garb na nosie - zejdzie czy zostanie ?
Jeśli Pan napisał że to jest wieloodłamowe złamanie to wydaje mi się że trzeba pomyśleć o operacji. Ale to co Pan opisuje brzmi jak jakaś nieprawdopodobna historia, jakiś koszmar.
![]() ![]() Pozdrawiam |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#3 |
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 1
|
![]()
Witam, nie wiem czy ten temat jest jeszcze aktualny ale ja opowiem swoją historie.
Więc miałem troche wrogów aż wkońcu mnie dopadli dostałem w prawą stronę nosa, krwawienie było bardzo silne , rodzice twierdzili że nie było żadnego złamania mówili że to tylko przesunięcie, bardzo możliwe, ale nos był bardzo krzywy(Do tamtej chwili nie miałem żadnego garba). Minął tydzień po moim naleganiu poszedłem z Mamą do lekarza na wizytę prywatną on stwierdził że trzeba naprostować i wysłał mnie na następny dzień na LARYNGOLOGIE gdzie poznałem dwóch kolegów którzy mieli złamane nosy. No nadszedł czas tej operacji, nie miałem pojęcia co sie działo gdyż dostałem bardzo silne środki przeciwbólowe oraz usypiające, z tego co wiem operacja trwała gdzieś ok. 15 minut, i miałem dopiero w szpitalu nos łamany żeby go naprostować, bo podobno coś sie zrosło itd. no cóż nie miałem nic do gadania, gdyż nosiłem opatrunek no nosie , w środku jakaś wata i nos oklejony plastrami, po tej operacji krwawienie było tak silne że cały opatrunek mi przesiąkł krwią i krew nawet wylewała sie z opatrunku, co chwile musiałem wycierać to chusteczką, prosiłem lekarzy o zmianę opatrunku a oni olali mnie mówili że to właśnie tak musi ulewać się, inni mieli normalnie żadnego krwawienia ani nic. Nie mogłem znieść tego, koszmarrrrrrrrrrr ://// ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() To wszystko co mam do powiedzienia w tym temacie . Pozdrawiam. ![]() Edytowane przez mateusz92 Czas edycji: 2009-02-08 o 19:20 |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#4 |
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 3
|
Dot.: Pourazowy garb na nosie - zejdzie czy zostanie ?
Cześć
Troche mnie zmartwiliscie. Jestem w bardzio podobnej sytuacji. Mianowicie kiedys mialem złamany nos i teraz jest lekko krzywy. Poza tym że chcę mieć drożny nos, to i prosty. Aktualnie po tamtym złamaniu garba nie mam. Boje się ze po "prostowaniu" zostanie mi garb? Co ja mam robić? Do kogo iść? Zrezygnować z szpitala publicznego i isc doprywatnej kliniki i tam i to powiedzieć? |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#5 |
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2008-11
Wiadomości: 13
|
Dot.: Pourazowy garb na nosie - zejdzie czy zostanie ?
Noooo to widzę że nie jestem sam ;] Z tym że akurat mój problem z nosem nie jest związany z liczbą wrogów, a ze zwykłej nieuważności. Jak byłem w 3 klasie gimnazjum na wf-ie zebrałem po prostu dość zdrowo piłką w machę... Sam nie wiem czy go wtedy złamałem, czy nie bo nie poszedłem wtedy w ogóle do lekarza, czego żałujecie cholernie... W każdym bądź razie teraz jestem już w 2 klasie szkoły średniej, nos się jakoś zrósł za ten czas. No i właśnie... "Jakoś" tzn. poszerzył się dość znacznie, wyszedł garb, a w miejscu tego zgrubienia jest wieczne zaczerwienienie. Byłem z tym już u lekarza, ale zaczęło się jedno wielkie ściemnianie... W każdym bądź razie też się chyba zdecyduje na zabieg operacyjny prywatnie. Przypatrywałem się dokładnie klinice doktora Libora Polaka w Czechach. Nie wiem tylko jak się będzie miał do tego wszystkiego mój wiek, bo mam w sumie 18, ale zabieg chciałbym przeprowadzić coś koło czerwca. No i jeszcze badania porobić - wiadomo :\
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#6 | |
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2010-02
Wiadomości: 1
|
Dot.: Pourazowy garb na nosie - zejdzie czy zostanie ?
Cytat:
moze mam sie gdzies z ym zglosic? |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|



Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 16:28.